Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Nasza strategia jest jak najbardziej obywatelska [WIDEO]

Dodano: 08 października 2013

Foto

Nie śni mi się Warszawa, jestem zajęty swoim regionem czyli Wielkopolską, ale oczywiście, jak każdy polityk śledzę to, co się dzieje w stolicy. To nie jest sen może bardzo spokojny, natomiast spać nie wolno w takiej sytuacji kiedy czeka nas referendum. Trzeba być aktywnym tym bardziej, że bardzo istotne jest, aby to referendum się nie udało organizatorom, których jak widać zastąpił ostatnio PiS, jako główny rozdający karty w nawoływaniu do odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Naszym zadaniem, jako polityków w Platformie jest przeciwdziałać tego rodzaju zakusom - mówiłem dziś (08.10.) w rozmowie z Małgorzatą Serafin w Polityce przy kawie TVP1.

 

Złota reguła równowagi

 

Pani Prezydent nigdy nie była arogancka, ale bez wątpienia za mało było komunikacji. Być może zbyt wiele czasu poświęcała na zarządzanie tymi wszystkimi problemami, które stolica ma, jak każde wielkie miasto w Europie, ale wydaje się, że ten ostatni czas pokazał, że ta komunikacja może być bardzo dobra i że dzisiaj na brak kontaktu z nią na pewno nikt nie narzeka wśród warszawiaków. Gdyby prezydenci cały swój czas poświęcali na dbanie o PR, o dobrą komunikację, nie mieliby czasu dbać o zarządzanie realnymi problemami miasta. Trzeba zawsze zachować w tej sprawie taką złotą regułę równowagi - wyjaśniłem.

 

    

 

Obywatelska strategia

 

Pytany o nawoływanie do nieuczestniczenia w referendum powiedziałem, że nasza strategia jest jak najbardziej obywatelska ponieważ jest związana z samą istotą referendum. Uważam, że każdy ma prawo, by nawoływać do tego, żeby nie iść na referendum. Jest oczywistym, że na 99% referendów większość ludzi idzie z negatywnych pobudek - zaznaczyłem - dlatego każdy, kto dodaje swój głos pozytywny w istocie jest na "nie", działa jakby na szkodę swojemu poglądowi, warto o tym pamiętać.

 

Warto zawsze przypominać, co zresztą postawił jako problem minister Dziekoński w nowym projekcie ustawy o samorządzie, że referendum jest taką instytucją, która mniejszą ilością głosów potrafi unieważnić mandat wyborczy zdobyty większą liczbą głosów. Mamy tutaj do czynienia z pewnego rodzaju sposobem zastępczym zamiast wyborów, żeby się pozbyć jakiegoś polityka z samorządu, co ja uważam za dysproporcję, jeśli chodzi o konstytucyjny porządek  - dodałem.

 

Ta strategia jest obywatelska, bo każdy obywatel ma wybór: chce brać udział w referendum i dołożyć głos do progu frekwencji, czy też nie chce się przysłużyć do tego, żeby referendum było ważne. Bez wątpienia, ważne jest, żeby tutaj Platforma warszawska wykonywała tę pracę uświadamiając warszawiakom, że jeśli nie chcą zamieszania na niecały rok przed wyborami prawdziwymi - samorządowymi, to żeby raczej jednak pozostali w domach i wybrali się wtedy, np. na spacer do Łazienek - kontynuowałem.

 

Bardzo ważne referendum

 

To jest bez wątpienia bardzo ważne referendum, ono będzie miało wpływ na pewną ocenę działań Platformy Obywatelskiej, bo przekaz jest często ważniejszy od istoty wydarzenia, stąd też dla nas oczywiście to referendum jest niezwykle ważne. Ja bym jednak nie przeceniał tego, co jest przekazem, bo nie przekaz, a fakty decydują o ocenie przez obywateli tego co się stało. Moim zdaniem, 90% wyborców Platformy w Polsce będzie sobie doskonale zdawało sprawę, że to nie jest jakaś wyjątkowa klęska PO gdyby tak się stało, w co ja nie wierzę, tylko po prostu dobra frekwencja w Warszawie i przegrane referendum w jednym z miast Polski, chociaż w tym najważniejszym akurat - rekapitulowałem.

 

Więcej [WIDEO]: tutaj.

 

 

 

 

 

Źródło, fot.: vod.tvp.pl, prtsc z vod.tvp.pl

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio