Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Najważniejsza reforma emerytalna, urlop rodzicielski i Inwestycje Polskie

Dodano: 16 listopada 2013

Foto

Reforma systemu emerytalnego, roczny urlop rodzicielski i program Inwestycje Polskie - to, moim zdaniem, główne dokonania rządu w pierwszej połowie kadencji. Za największy sukces uznaję również wywalczenie 400 mld zł w budżecie UE na l. 2014-20 - oceniłem dzisiaj (16.11.) w rozmowie z dziennikarzami Polskiej Agencji Prasowej. Nowe otwarcie, decyzje personalne są w rękach premiera i trudno jest, aby podpowiadać mu poprzez media, co miałby zrobić, kogo zmienić, a kogo zaprosić do rządu. Musimy poczekać na decyzje szefa rządu i ich przedstawienie zarządowi krajowemu i klubowi parlamentarnemu, a potem opinii publicznej - dodałem, pytany o zapowiadaną rekonstrukcję rządu.

 

Działania związane z reformą systemu emerytalnego, czyli podniesienie wieku emerytalnego docelowo do 67 lat i wszystkie idące w ślad za tym zmiany oraz reformę OFE, jak podkreśliłem, były to decyzje trudne, ale konieczne. Druga ważna transza zmian dotyczy rodziny - wprowadzony został, m.in. roczny urlop rodzicielski. Wcześniej urlopy macierzyńskie były wydłużane o dwa tygodnie, w końcu zapadła decyzja, by, w odpowiedzi na kryzys demograficzny, te działania były bardziej radykalne. To także kwestia zwiększenia finansowania przedszkoli i wprowadzenie, tzw. godziny za złotówkę. To wszystko mieści się w pakiecie zmian prorodzinnych, podobnie jak program Mieszkanie dla Młodych - powiedziałem.

 

Istotne zmiany gospodarcze

 

Bardzo istotne - kontynuowałem - były zmiany dotyczące gospodarki,  m.in. program Polskich Inwestycji, którego

     

celem jest wspieranie przedsiębiorstw, wprowadzenie kasowego rozliczania podatku VAT w odniesieniu do małych firm, a także bardzo ważny projekt klubu PO dotyczący zmiany ustawy o zamówieniach publicznych. Chodzi o to, by przede wszystkim decydowała jakość oferty, a nie wyłącznie najniższa cena. Ten projekt jest niezwykle ważny chociażby z punktu widzenia całego systemu usług publicznych i przetargów publicznych oraz losu, tzw. podwykonawców, którzy często byli wykorzystywani przez główne podmioty wykonawcze, często kosztem własnej upadłości.

Chodzi o to, by przygotować pewne standardy, tak by decydenci nie bali się podejmować mądrych decyzji, a nie takich, które po dwóch latach każą remontować to, co zostało wykonane- zaznaczyłem.

 

Potężny zastrzyk inwestycyjny

 

Najważniejszą kwestią jest wywalczenie w sumie 400 mld zł - 300 mld zł w ramach funduszu spójności oraz 100 mld zł na rolnictwo - w nowej perspektywie finansowej UE na lata 2014-20. Zgodnie z uzgodnionym przez rządy krajów UE, ale nieprzyjętym jeszcze przez PE, projektem budżetu UE na lata 2014-2020, Polska otrzyma 105,8 mld euro, czyli o prawie 4 mld euro więcej niż w poprzednim budżecie. Na politykę spójności dostanie 72,9 mld euro, a na politykę rolną 28,5 mld euro. To jest niezwykle optymistyczne, bo daje nam to na najbliższe lata bardzo potężny zastrzyk gospodarczy, inwestycyjny. Trzeba przyznać, patrząc na podział środków i na miejsce Polski, że nasi negocjatorzy - premier i rząd - bez wątpienia osiągnęli maksimum tego, co mogli. To największe osiągnięcie pierwszej połowy kadencji, natomiast w drugiej części kadencji trzeba będzie zacząć mądrze te pieniądze wydawać – podkreśliłem.

 

Dialog został przerwany przez związkowców

 

Odnosząc się do podnoszonego przez, m.in. politologów zarzutu niewystarczającego dialogu społecznego ze związkami zawodowymi, podkreśliłem, że to związkowcy opuścili Komisję Trójstronną i zerwali rozmowy, nie strona rządowa, ale można oczywiście rozumieć pewien stopień niezadowolenia związkowców, którzy stawiają sobie bardzo radykalne cele, ale też nie ukrywają celów politycznych. Kiedy związki zawodowe mówią, że idą po to, by obalić rząd Tuska, to w takiej sytuacji, gdy oczekiwania społeczne zamieniają się w czystą politykę, trudno liczyć na to, że ten dialog będzie prowadzony w sposób idealny - wyjaśniłem.

 

Referendum nie miało sensu

 

Na temat organizowanego referendum ws. obowiązku szkolnego dla sześciolatków, przypomniałem, że po czterech latach od uchwalenia ustawy ws. tej reformy, nie miało najmniejszego sensu, ale też było pewną konsekwencją tego, że nie zostały do końca wdrożone w życie wszystkie jej elementy. Tę reformę możemy uznać za mniej udane przedsięwzięcie rządu. W mojej opinii, reforma ta zbyt długo wchodzi w życie. Uważam, że tego rodzaju decyzje, o dużym ciężarze gatunkowym, powinny być podejmowane, oczywiście przy odpowiednim tempie przygotowania szkół, w szybszym tempie - zaznaczyłem.

 

 

 

 

 

Źródło, fot.: PAP, premier.gov.pl

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio