Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Schetyna na pewno pozostanie w PO [WIDEO]

Dodano: 26 listopada 2013

Foto

To nie jest tak, że ludzie Schetyny zostali wycięci, bo pewna grupa, oczywiście, osób, która wcześniej głosowała na niego, weszła do zarządu, natomiast rzeczywiście nie wszedł do zarządu Grzegorz Schetyna, ale to wiąże się z tym, jak wiem z relacji kilkorga uczestników wczorajszych wyborów w radzie regionu dolnośląskiej, wynikało to z tego, iż w Karpaczu pan Protasiewicz zaproponował ministrowi Bogdanowi Zdrojewskiemu i marszałkowi Schetynie wiceprzewodniczących w przyszłym zarządzie, następnie wczoraj nie zaproponował tego Bogdanowi Zdrojewskiemu, w związku z czym Grzegorz Schetyna nie zdecydował się wejść do zarządu. Nie ma takiej propozycji - skomentowałem wczorajsze wybory do rady regionu dolnośląskiego PO w dzisiejszych (26.11.) "Sygnałach Dnia" PR1.

 

I to był jedyny powód? Tak pan sądzi?

Z tego, co wiem, to był jedyny powód i powód zasadniczy.

 

No i teraz przy okazji tej informacji, bo to dzisiaj rano się ukazała, pojawia się pytanie: czy Grzegorz Schetyna pozostanie członkiem Platformy Obywatelskiej?

Nie, pozostaje na pewno. To w tej sprawie nie mam żadnych wątpliwości.

 

Bez żadnych wątpliwości? Na pewno?

Bez żadnych wątpliwości, panie redaktorze.

 

    

 

Dziwna sprawa, bo wtedy, kiedy z Platformy Obywatelskiej odchodziły osoby znane, niech tu będzie, nie wiem, przykład Jana Marii Rokity czy Zyty Gilowskiej, to odchodziły jedne osoby, pojedyncze osoby. W przypadku Grzegorza Schetyny i odsuwania go na margines działalności partyjnej mamy do czynienia nie z jednym człowiekiem, ale z dużą grupą osób działających w jego przypadku akurat na dolnym Śląsku, ale nie tylko, ma swoich w końcu współpracowników i politycznych sympatyków w całej Polsce, i to już nie jest jedna osoba, to już nie jest strata jednej osoby dla Platformy, jeśliby sprawy miały ciąg dalszy tak właśnie, w tym kierunku.

Na szczęście nie rozważamy takiego scenariusza w ogóle, jak myślę. Mówię w sensie także medialnym. Więc moim zdaniem tę kwestię można uznać za zupełnie nierzeczywistą.

 

A kiedy pan premier przestanie interesować się tym, co się dzieje w partii, a zajmie się kierowaniem państwem?

Pan premier na co dzień się zajmuje kierowaniem państwem, więc w tej sprawie...

 

Ostatnio można było odnieść wrażenie, że raczej partią głównie.

No, panie redaktorze,  myślę, że wczoraj... przepraszam, zeszłotygodniowe zmiany, rekonstrukcja rządu, przedstawienie jakby wstępnych założeń pracy ministrów na naszej konwencji to są dowody tego, że pan premier bardzo intensywnie pracował nad koncepcją następnych dwóch lat, jeśli chodzi o prowadzenie nawy państwowej.

 

Kiedy premier Donald Tusk w sobotę mówił, że Platforma ma plan dla Polski, że jego podstawą jest ponad 400 miliardów złotych, które wynegocjowaliśmy w budżecie unijnym, mówił o tym, że będzie praca, że będzie godna płaca, że opieką będzie objęta rodzina, że będzie rewitalizacja gmin, miast i miasteczek, to przyzna pan, że to jest zbyt oczywiste, to każdy polityk coś takiego powie. Czy to jest plan? Żeby nam się żyło lepiej? To już słyszeliśmy kiedyś. Różnie z tym bywało.

Bardzo ważne są hierarchie celów, jakie się stawia w polityce, kiedy kieruje się państwem. To, że praca jest tu na pierwszym miejscu, to jest oczywiste i to jest z naszego punktu widzenia, z punktu widzenia także chociażby młodego pokolenia to jest temat najważniejszy. Więc trudno się dziwić, że premier pracę stawia na pierwszym miejscu i to, aby pieniądze europejskie były w taki sposób wydawane, aby one służyły polskiej rodzinie.

 

Natomiast pojawiły się też, proszę zwrócić uwagę, bardzo konkretne akcenty co do dalszych punktów owej hierarchii. Po pierwsze niezwykle ważny głos pani minister Elżbiety Bieńkowskiej na temat powiązania wydawania środków europejskich z budowaniem innowacyjnej gospodarki. To jest niezwykle ważne. Czyli powiązania gospodarki z nauką i z badaniami naukowymi. To jest niezwykle istotne, bo po 20 roku nasza gospodarka będzie w o wiele mniejszym stopniu mogła liczyć na tak duże zastrzyki finansowe, będzie musiała się oprzeć na własnej konkurencyjności na rynku europejskim i światowym. I to jest najważniejsze i najtrudniejsze zadanie. Z tego, oczywiście, także wynikają potem miejsca pracy.

 

 

A druga rzecz, bardzo ciekawy wątek rewitalizacji miasteczek i miast, czyli tych dzielnic, śródmieść często historycznych zaniedbanych czy takich dzielnic poprzemysłowych, które dzisiaj często stoją puste, jak starych gazowni, elektrowni i tym podobnych miejsc, które trzeba zagospodarować, wykorzystać chociażby jako miejsca kultury i ożywić na nowo społecznie, czy blokowisk. I to jest bardzo ciekawe, ważne zadanie, wpisane jakby w cele Unii także Europejskiej, a więc jeśli chodzi o środki europejskie w nowej perspektywie. I także my z tego powodu w parlamencie na jednym z najbliższych posiedzeń będziemy powoływali specjalną podkomisję właśnie do spraw rewitalizacji w Sejmie złożoną z członków trzech komisji sejmowych.

 

Oby te bardzo ważne cele, o których mówił pan premier, zostały wzięte pod uwagę przez opinię publiczną. Skutek mamy oto taki, że Ośrodek Badań Homo Homini dla Rzeczpospolitej, dziś są publikowane dane tego sondażu, Platforma Obywatelska cieszy się poparciem 19% ankietowanych. Są tacy, którzy twierdzą, że jak się robi poniżej dwudziestu, to pora uciekać.

To jest oczywiście sygnał niepokojący, dlatego że tak według wszelkich badań poziom naszego poparcia, jeśli chodzi o tzw. mocny, stały elektorat, to jest właśnie około 20%. Oczywiście 19% to jest kwestia błędu statystycznego, ale jeśli pojawia się ten próg 20%, to trzeba się naprawdę brać do roboty, bo to jest sygnał niepokojący, chociaż też oczywiście przypomnę, że dla Wiadomości w badaniach przeprowadzanych kilka dni temu Platforma miała 34%, PiS 36%, więc bardzo różne są te wyniki badań i nie skupiałbym się na tym jednorazowym wyniku akurat tej pracowni.

 

Więcej [WIDEO]: TUTAJ

      

 

 

 

 

Źródło: polskieradio.pl

 

 

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio