Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Jarosław Kaczyński nie interweniował w kwestiach naszych rodaków [WIDEO]

Dodano: 10 stycznia 2014

Foto

Nie wolno w żaden dyskryminacyjny sposób, dyskryminacyjnym językiem, traktować jakiejkolwiek grupy narodowościowej, stosować takiego stygmatyzowania. Od tego premier David Cameron odciął się w rozmowie z Donaldem Tuskiem, mówił, że nie było to jego zamiarem, ale jednak wiemy dobrze, że w polityce nie tyle zamiary się liczą ile efekty konkretnych słów czy działań, ponieważ polityka jest niezwykle mocno związana z życiem realnym - mówiłem w dzisiejszej (10.01.) w rozmowie z Wiesławem Dębskim dla portalu wp.pl.

 

To była już druga wypowiedź premiera Camerona w ciągu ostatniego miesiąca, tak więc ewidentnie widać, że temat imigrantów jest wykorzystywany bardzo mocno w pewnej wewnętrznej grze politycznej w Wielkiej Brytanii.

 

Kłopot wizerunkowy Kaczyńskiego

 

Jarosław Kaczyński dzwonił do premiera Camerona, nie żeby interweniować, a dlatego, że ma kłopot wizerunkowy w związku z tym, że jest w tej samej frakcji w Europarlamencie co Partia Konserwatywna z Wielkiej Brytanii i jest za tę obecność niezwykle mocno krytykowany w ostatnim czasie. Dobrze pamiętamy, że fala krytyki po paru innych, eurosceptycznych pomysłach partii Camerona miała miejsce rok i dwa lata temu. Dzisiaj ten pretekst był o wiele mocniejszy, bo David Cameron zaatakował polaków pracujących w Wielkiej Brytanii, wiec Jarosław Kaczyński w istocie załatwiał swój kłopot wizerunkowy, a nie interweniował w kwestiach naszych rodaków pracujących w Wielkiej Brytanii.

 

 

Zły pomysł PSL

 

Uważam, że pomysł PSL, aby bojkotować sieć sklepów Tesco to nie jest dobry pomysł. W Tesco, w Polsce pracują polscy managerowie, polscy pracownicy, polskie kasjerki, wiec to są nasze miejsca pracy. To jest także siec, która w Polsce buduje fragment naszego PKB, naszego dochodu narodowego i nie ma żadnego powodu, żeby przez wypowiedzi brytyjskiego polityka uderzać w jedną z sieci handlowych na naszym rynku.

 

Element akcji edukacyjnych

 

Pójście tropem francuskim, w kwestii alkomatów w samochodach, jest pomysłem o tyle trudnym do zrealizowania, że mamy dzisiaj blisko 25 mln samochodów w Polsce. Proszę sobie wyobrazić jaka to jest skala zapotrzebowania na ten produkt. Natomiast jest to być może element, który się może bardzo dobrze przyczynić do akcji edukacyjnych, że warto szczególnie po wieczorze kawalerskim czy imieninowym, rano sprawdzić czy mogę prowadzić. Ten alkomat w samochodzie będzie przeciwdziałał lenistwu kierowców, bo będzie pod ręką więc będzie można rzeczywiście sprawdzić czy można siąść za kółkiem.

 

 

Więcej [WIDEO]: tutaj.

 

 

 

 

 

Źródło, fot.: wp.pl, prtsc z wp.pl

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio