Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Wysłuchaliśmy wszystkich głosów ekspertów

Dodano: 21 stycznia 2014

Foto

Mieliśmy przed listopadowym głosowaniem pogłębioną dyskusję w klubie parlamentarnym na temat ustawy dotyczącej izolacji najgroźniejszych przestępców. To była istotna wymiana opinii. Spotkaliśmy się także z ministrem sprawiedliwości Markiem Biernackim, wysłuchaliśmy wszystkich głosów ekspertów, które do nas dochodziły, również części prawników jak i części ekspertów, którzy byli krytyczni wobec tej ustawy. Widać więc, że mimo, iż same prace nad ustawą przebiegły w tempie dość szybkim, to rozważaliśmy wszystkie za i przeciw, i nie była to taka decyzje podjęta at hoc - powiedziałem wczoraj (20.01.) w audycji "Rozmowy po zachodzie" Radia Merkury.

 

Decyzja pozostaje w rękach sądu

 

Decyzja jest w rękach niezależnego sądu i to sąd zdecyduje czy kieruje, czy nie kieruje na obserwację kogoś po wyroku. Jest też wymóg opinii biegłych i co najmniej dwóch psychiatrów, psychologów czy seksuologa, a więc sąd musi się posłużyć wieloma opiniami i dopiero wtedy może podjąć decyzję. Od praktyki będzie zależało jak ta ustawa będzie wykonywana. Przypadek tej ustawy jest oczywiście specyficzny i bardzo trudny, ale przyjęliśmy, już od kilku lat, taką zasadę, jeśli chodzi o nasze działania legislacyjne, że każdą ustawę po roku sprawdzamy jak ona funkcjonuje, czy funkcjonuje dobrze i czy nie trzeba do niej wprowadzać korekt.

 

O ile wiem, ostatnie dwa lata trwała terapia więźnia Trynkiewicza, trudno dziś powiedzieć z jakimi skutkami. Oczywiście to sąd zdecyduje czy po jego wyjściu z więzienia będzie nadzór prewencyjny, czy będzie to skierowanie do ośrodka, bo ustawa daje możliwość tych dwóch sposobów kontrolowania zachowań przestępców o tak straszliwym życiorysie. To jest kwestia nie tyle niewiary w resocjalizację, ile oceny realnych przypadków. W przypadku chociażby Trynkiewicza, mamy kazus zapowiedzi zabójstwa z początku procesu, sprzed ćwierć wieku, ale jednak bardzo mocno podkreślony. Sądzę, że to jest kwestia raczej pewnej ostrożności, która wynikała z bardzo licznych sygnałów obaw społecznych, aniżeli niewiara w powodzenie terapii przy tak trudnym przypadku.

 

 

Dbałość o wolności obywatelskie

 

Uchwalenie tej ustawy teraz, wynika oczywiście z terminarza. W sytuacji kiedy się okazało, że za pół roku kończy się kara tego najsłynniejszego z osadzonych, a dzisiaj, jak poinformował minister sprawiedliwości, może dotyczyć ona około 18 przestępców dokonujących kiedyś zbrodni o podobnych charakterze, to ten terminarz wymógł powstanie ustawy. Przygotowaliśmy ją według najlepszych wzorów europejskich, które mieliśmy dostępne,  chociażby o prawo, które dziś obowiązuje w Niemczech, o ustawy, które zostały obronione przed Trybunałem Sprawiedliwości w Strasburgu, więc wydaje mi się, że tutaj dochowaliśmy wszystkich możliwych elementów dbałości również o wolności obywatelskie, jako o pewną podstawę konstytucyjną. Jeśli jednak w jakimiś punkcie ta ustawa okaże się niewłaściwa, to Trybunał Konstytucyjny to sprawdzi, a po drugie, będziemy też obserwować jak ona działa w praktyce, bo jest to pierwsza tego typu ustawa. Często tak jest, że jak wchodzi dane prawo po raz pierwszy, to trzeba je monitorować, żeby wiedzieć jak ono działa.

 

Miękkie i dobre wejście w społeczeństwo

 

Myślę, że proces resocjalizacji ma dwie podstawowe części, że nawet jeśli by się wykonało niezwykle dobrą, czasochłonną, pracę terapeutyczną w więzieniu, która wydawałaby się, przynajmniej w pierwszych efektach skuteczna i w miarę trwała, to w sytuacji, w której by taki były więzień trafił, np. w swoje stare środowisko przestępcze, to myślę, że bardzo łatwo, w ciągu paru tygodni może zgubić wszystko to, co zostało przez kilka lata terapii, w nim pozytywnego zbudowane. Druga część, to pytanie, co my jesteśmy w stanie zapewnić takiej osobie, jeśli chodzi o takie miękkie i dobre ponowne wejście w życie społeczne, że nie będzie ona się czuła od początku odtrącona i skazana na powrót w swoje stare koleiny. Trudno mi powiedzieć jakie tutaj instytucje powinny być w tej dziedzinie szczególnie aktywne, bo nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale na pewno nie jest to łatwe jeśli, na przekład ktoś nie ma rodziny, która na daną osobę czeka, a podejrzewam, że po 25 latach wyroku jest o to dość ciężko.

 

 

Trudno oszacować koszty

 

Trudno oszacować ile będzie kosztowała kontrola nad Mariuszem Trynkiewiczem, gdy wyjdzie z więzienia. Trudno powiedzieć, że będzie to jakaś konkretna kwota, ponieważ to wszystko będzie zależało od tego jaki będzie czas od momentu podjęcia decyzji przez sąd, a także od tego jaki tryb dozoru zastosuje policja. To nie jest standardowa procedura i oczywiście mam nadzieję, że środki, które zostaną zastosowane, będą środkami skutecznymi. Służby państwa, czyli w tym przypadku policja, musi zrobić wszystko, żeby to bezpieczeństwo zapewnić. 

 

Oceniając odbiór społeczny ustawy o izolacji groźnych przestępców, wydaję mi się, że jednak większość obywateli ma poczucie, że państwo zadbało o ich większe bezpieczeństwo. Bardzo istotna kwestia będzie jednak tkwiła w tym, jak instytucje państwa będą, w ramach tej nowej ustawy, funkcjonować w praktyce.

 

 

 

 

Źródło, fot.: radiomerkury.pl, klub.platforma.org, sejm.gov.pl

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio