Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Premier słusznie nie bierze udziału w histerii

Dodano: 09 lutego 2014

Foto

Jest wielce prawdopodobne, że Mariusz Trynkiewicz opuści zakład karny. W poniedziałek będzie w tej sprawie decydował sąd, ale wydaje się, że ze względu na tryb odwoławczy, jest to bardzo prawdopodobne i będzie musiał być niezwykle ściśle nadzorowany. Jesteśmy na pewno świadkami pewnego rodzaju histerii wywołanej przez część mediów, które żyją z tego rodzaju sensacji. Nie mówię tutaj o poważnych stacjach informacyjnych tylko o tabloidowych mediach. Wydaje mi się, że premier słusznie mówi, że nie chce brać udziału w tego rodzaju histerii - powiedziałem w piątek (07.02.), w „Salonie politycznym” Superstacji.

 

Zabrakło refleksji

 

W tym przypadku chodzi o to, że prawo zostało zmienione na początku lat 90 i w związku z tym, w zasadzie wszystkie ekipy, które były pomiędzy dzisiejszym dniem, a początkiem odzyskanej suwerenności, w istocie mogły się pochylić nad konsekwencjami tej zmiany przepisów jaką wtedy wprowadziliśmy. Nie chcę przerzucać odpowiedzialności na wcześniejszych ministrów czy rządy, natomiast faktem jest, że zabrakło tutaj refleksji, myślę, że zarówno w ministerstwie sprawiedliwości, jako instytucji i w całym środowisku prawniczym, które powinno było sygnalizować, że taki problem się w końcu pojawi.

 

 

Zapętlona sytuacja

 

Jeśli zostaną podjęte wszelkie kroki, które będą zabezpieczały sposób funkcjonowania Trynkiewicza na wolności to myślę, że ważne są trzy aspekty tej sprawy. Po pierwsze, żeby nikomu nie stała się krzywda, po drugie, żeby Trynkiewicz nie został podany jakiemuś linczowi, po trzecie, żeby nie popełnił samobójstwa, co zdarzało się nawet w bardzo ściśle szczerzonych celach, bo byłoby to wtedy samobójstwo w zasadzie pod nagonką mediów, opinii publicznej i polityków. Nie byłoby to dla nas łatwe, gdyby cođ takiego się wydarzyło. Sytuacja jest w tej chwili tak zapętlona psychologicznie, prawnie i politycznie, że im szybciej przetną tę sprawę Ci, w których rękach są w tej chwili decyzje, łącznie z sądem, to tym szybciej pozbędziemy się tego tematu. Nie problemu, bo sam problem zawsze istnieje i będzie istniał dopóki dopóty człowiek ulega złu, ale myślę tutaj o tej konkretnej sprawie.

 

 

 

 

Źródło, fot.: ipla.tv, prtsc z ipla.tv

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio