Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Gdyby PiS rządził całą kadencję? Strach pomyśleć...

Dodano: 14 lutego 2014

Foto

Każdemu, kto będzie myślał, że Polska pod rządami PiS-u będzie bezpieczniejsza lub będzie się szybciej rozwijała gospodarczo, przypomnimy prawdziwą twarz prezesa Kaczyńskiego. A PiS rządził tylko dwa lata. Strach pomyśleć, jak wyglądałaby Polska, gdyby rządził całą kadencję- powiedziałem dziś (14.02.) w rozmowie z Joanną Miziołek dla Polska The Times.

 

 

Polska The Times: PiS zyskuje w sondażach. Jest strach w szeregach Platformy?

 

Rafał Grupiński: PiS nie zyskuje w sondażach, ma stałe poparcie. 

PTT: Tylko wy tracicie.


Proszę pamiętać, że to my odpowiadamy za Polskę i musimy podejmować także te mniej popularne decyzje. Przez to straciliśmy sporo punktów procentowych. Opozycja, mimo populistycznych haseł, trzyma się na poziomie około 25-30 proc. Nasza strata jest jedyną przyczyną tego, że PiS jest na prowadzeniu. Znaleźliśmy się w sytuacji, w której Platforma musi stoczyć główny bój o większą dziś niż dawniej grupę niezdecydowanych wyborców, która w dużej części składa się z naszych sympatyków, ale którzy zawiesili bezpośrednie wspieranie PO. Minimalnie przybyło głosów, jeśli chodzi o lewicę. Trudno przewidzieć, jaki będzie efekt końcowy, bo lewicowe środowiska mocno ze sobą rywalizują, więc mogą sobie wzajemnie odbierać głosy.

Coraz bardziej realna jest przyszła koalicja z SLD?


Obserwując scenę polityczną, myślę, że SLD będzie miał podobne poparcie, jakie uzyskał w poprzednich wyborach. Nie jestem zwolennikiem koalicji z Sojuszem, bardzo dobrze sprawdza się nasz obecny koalicjant. Nie wyobrażam sobie jednego rządu z Leszkiem Millerem, choć dopuszczam współpracę w samorządach. W latach 90. byłem za dekomunizacją. Szkoda, że się nie dokonała.

 

Ta kampania może być prowadzona pod hasłem Smoleńska? 10 kwietnia może do Polski wrócić wrak.


Nie znoszę używania tragedii smoleńskiej do celów politycznych. Uważam, że politycy PiS-u powinni być za to poważnie ukarani przez wyborców. Prawdziwy problem nas wszystkich polega na tym, że wyborcy PiS-u nie skupiają się na tym, co ta partia naprawdę proponuje, jaki socjalizm i interwencjonizm państwowy chce nam zaserwować. Dziś ludzie aktywni w wolnej polskiej gospodarce powinni się zastanowić, czy chcą powrotu państwa, które będzie we wszystko ingerowało, jak to zakłada PiS w programie. Prawdziwą katastrofę czeka system ochrony zdrowia dopiero wtedy, kiedy się okaże, że ma cały wrócić do budżetu państwa.

Myślę, że Smoleńsk przykrywa te słabości programu PiS-owskiego i zaciemnia obraz wyborcom PiS-u. Jednocześnie usuwa na drugi plan to, co w istocie jest niebezpieczne dla przyszłego rozwoju Polski. 

Jednym słowem - spodziewa się Pan emocji smoleńskich ze strony PiS-u w czasie kampanii?


Spodziewam się jak najgorszego grania na różnych emocjach wyborców. PiS zawsze był w tym sprawny. 

I znów Platforma będzie straszyła PiS-em? 


Tu nie chodzi o straszenie, a o przypomnienie. Wszyscy, poza najmłodszym pokoleniem, pamiętamy tzw. IV RP, aresztowania o szóstej nad ranem niewinnych ludzi, którym potem państwo musiało wypłacać odszkodowania. Raport Macierewicza jest także dobrym przykładem. Polacy musieli zapłacić już ponad milion złotych odszkodowania osobom pomówionym w tym raporcie. Że nie wspomnę o stratach niepoliczalnych, jak np. rozmontowanie wywiadu naszego kraju. Każdemu, kto będzie myślał, że Polska pod rządami PiS-u będzie bezpieczniejsza lub będzie się szybciej rozwijała gospodarczo, przypomnimy prawdziwą twarz prezesa Kaczyńskiego. A PiS rządził tylko dwa lata. Strach pomyśleć, jak wyglądałaby Polska, gdyby rządził całą kadencję. Nie ma bardziej odpowiedzialnego zajęcia niż ostrzeganie przez tym zestawem rozhukanych emocjonalnie i w większości nieciekawych polityków, którzy krzykliwą retoryką w podrzędnych sprawach próbują zasłaniać swoje prawdziwe pragnienia. Właśnie dlatego już dziś dzielą Polskę na gorszą i lepszą, a Polaków na prawdziwych i zdrajców, atakują sąsiadów naszego kraju.

Kończąc wątek straszenia PiS-em. Komisja w sprawie Antoniego Macierewicza powinna powstać?


Uważam, że taka komisja byłaby istotnym elementem rozliczenia tego, co złego wydarzyło się w czasach rządów PiS-u. Nie obawiałbym się żadnego festiwalu Macierewicza. Moim zdaniem zeznawałby na końcu, po miesiącach pracy komisji i wyjaśnianiu jego roli przez poszczególnych świadków. Komisja musiałaby w 90 proc. pracować za zamkniętymi drzwiami ze względu na charakter materiałów. Po trzecie, jestem przekonany, że komisja w każdym składzie dbałaby o to, żeby nie było żadnych przecieków z tajnych służb. Ponieważ powołana byłaby po to, żeby karać Macierewicza za wszystkie przecieki, także te związane z tłumaczeniem raportu przez Rosjan. Trudno, żeby komisja zaprzeczała istocie swojego działania, przekazując tajną wiedzę służb do mediów czy opinii publicznej. Ale rozumiem, że pan premier ma większą wiedzę w tej kwestii i po dyskusji z ministrem obrony narodowej i spraw wewnętrznych uznał, że jednak bezpieczniej będzie, gdy ta komisja nie powstanie. Faktem jest, że w jej skład wchodziliby także politycy PiS-u, którzy mogliby brutalnie rozgrywać kwestię tajności jej pracy.

 

 

Więcej: Polska The Times

 

 

 

 

 

Źródło, fot: polskathetimes.pl, Krzysztof Kaczanowski

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio