Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Okrągły Stół początkiem wolności i suwerenności [WIDEO]

Dodano: 27 marca 2014

Foto

Trudno w pięć minut streścić to, co jest niezwykle ważnym kontekstem podejmowanej przez nas, proponowanej przez Komisję Kultury uchwały, dlatego że okrągły stół, choć budził i ciągle budzi pewne kontrowersje, wpisał się jednak w historię Rzeczypospolitej niezwykle mocnymi, nie powiem: złotymi, lecz mocnymi zgłoskami. Stał się on początkiem procesu odzyskiwania wolności i suwerenności przez Polskę, początkiem powrotu do demokracji, wolności i praw człowieka, a także wolnego rynku - mówiłem podczas 63. posiedzenia Sejmu, przedstawiając Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie uczczenia 25. rocznicy obrad Okrągłego Stołu.

 

Symbol odbudowy Polski

 

Okrągły Stół stał się również symbolem początku odbudowywania Polski, jako silnego podmiotu także w polityce międzynarodowej nie dlatego, że słowo „silny” powinno tu być podkreślane, ale właśnie dlatego, że okrągły stół był efektem ruchu „Solidarności”, myślę, że największego ruchu po ruchu, który symbolizował Mahatma Ghandi, największego ruchu społecznego non violence we współczesnym świecie, ruchu, który budował drogę do wolności, nie stosując przemocy, odrzucając wręcz jakiekolwiek środki przemocy, jakiekolwiek instrumenty przemocy, które przecież mogłyby być w takiej walce o wolność w sposób naturalny użyte. Jest oczywiście zasługą „Solidarności” to, że w efekcie powstał kompromis okrągłego stołu, ale „Solidarność” jest też efektem wcześniej złożonych ofiar w walce o wolność ojczyzny, począwszy od końca II wojny światowej, przez wysiłek tzw. żołnierzy wyklętych, przez protesty i powstanie poznańskie w czerwcu 1956 r. i kilkadziesiąt ofiar śmiertelnych i kilkuset rannych, przez wydarzenia w 1970 r. na Wybrzeżu, wydarzenia w 1976 r. czy wreszcie ofiary stanu wojennego. A więc był ten ruch ruchem pokojowym na niezwykłą skalę, który doprowadził do wolnej i niepodległej III Rzeczypospolitej, ale był też jednak efektem wcześniej złożonych ofiar, które okazały się ofiarami nienadaremnymi.

 

   

Jest kilka elementów, które warto poruszyć przy okazji uchwały o okrągłym stole. Mamy pewną inflację uchwał, ale ta wydaje mi się szczególnie istotna i mówię o tym bez jakiegokolwiek ograniczania, stawiania nawiasów czy cudzysłowu. Być może ci, którzy interesują się tamtym czasem przełomu, pamiętają z mojej ówczesnej publicystyki, że osobiście byłem przeciwnikiem aż tak dalekiego kompromisu, jaki został zawarty przy okrągłym stole. Dzisiaj jednak, po 25 latach, mogę powiedzieć z całą satysfakcją, jednak nie na podstawie własnych ówczesnych słów, ale tego, co się wtedy wydarzyło, że okrągły stół stał się początkiem wspaniałego procesu budowania nowej, niepodległej, odrodzonej i demokratycznej Polski.

 

Łamacz lodów

   

Okrągły stół otworzył też drogę do procesów o wiele ważniejszych. Determinacja naszej ówczesnej klasy politycznej z początku lat 90. sprawiła, że staliśmy się także tymi, którzy - jak to nazwał Jan Nowak-Jeziorański - zbudowali z Polski owego łamacza lodów, który spowodował upadek muru berlińskiego. Z kolei początek upadku muru berlińskiego stał się początkiem zjednoczenia Niemiec. Nie byłoby dzisiaj Polski w NATO, gdyby nie zjednoczenie Niemiec.

 

Wszystkie te klocki, te elementy układają się w niezwykle precyzyjną całość i dzisiaj w obliczu kryzysu ukraińskiego można tylko powiedzieć, że tym bardziej winniśmy cenić te kompromisy, które kiedyś zawierano, nawet wbrew tym najbardziej patriotycznie nastawionym ludziom podziemia lat 80., i że należy się wdzięczność za zapoczątkowanie tego procesu, którego dzisiaj jesteśmy spadkobiercami. Prorocze były w kontekście obecnego kryzysu na Ukrainie słowa Jerzego Giedroycia, który swego czasu, w 2000 r., na krótko, na dziewięć miesięcy przed śmiercią, komentował wizytę prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy w Polsce. Wtedy powiedział takie znamienne zdanie, które warto dzisiaj przypomnieć, w obliczu tego kryzysu, którego jesteśmy świadkami, i staramy się być uczestnikiem pozytywnego rozwiązania tego problemu. Są to słowa o tym, i trzeba je rozumieć tak, jak myślał o tym Jerzy Giedroyc, że nie tyle NATO jest gwarantem przyszłej niepodległości Polski, ile niepodległość Ukrainy.

 

Jest w tym niezwykła, głęboka mądrość, o której, myślę, warto pamiętać. I gdyby efektem tego skromnego początku, jakim był kompromis okrągłego stołu, owe 35% wolności w Sejmie, upadku muru berlińskiego, wyjścia wojsk sowieckich z Polski, wejścia Polski do NATO, wejścia Polski do Unii Europejskiej, tego procesu, na końcu była także silna, niepodległa, demokratyczna i zreformowana Ukraina, to moglibyśmy być jeszcze pewniejsi wolności wtedy wywalczonej, niż jesteśmy jeszcze dzisiaj. Oczywiście Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska będzie wspierał ten projekt uchwały.

 

 

 

Więcej [WIDEO]: tutaj.

 

 

 

 

 

 

Źródło, fot.: sejm.gov.pl, platforma.org

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio