Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Wniosek o wotum nieufności to objaw bezradności PiS

Dodano: 27 czerwca 2014

Foto

Wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec rządu PO-PSL, które złożył w Sejmie klub Prawa i Sprawiedliwości to objaw bezradności tej partii. Zawiadomienie PiS-u do prokuratury dotyczące premiera Donalda Tuska jest, moim zdaniem, z punktu widzenia kolejności wydarzeń, absurdalne i z góry skazane na przegraną. To antyskuteczne działanie, a PiS porusza się w swoim Matrixie- oceniłem wniosek PiS-u w rozmowie z PAP.

 

Gliński daje się wykorzystywać

 

Wczoraj Sejm przegłosował zdecydowaną większością głosów wotum zaufania dla rządu, a dzisiaj PiS wychodzi z kolejną inicjatywą, która miałaby to zmienić. W sytuacji, kiedy do tego jeszcze posłowie PiS obrażają posłów Twojego Ruchu wychodząc z sali w czasie przemówienie przewodniczącego Janusza Palikota, jest to oczywiście skazane na przegraną. Profesor Gliński, który już po raz drugi jest kandydatem PiS na premiera, daje się wykorzystywać politykom tej partii. Niepotrzebnie wykazuje się albo nadmierną naiwnością, albo nadmierną cierpliwości, łagodnością w stosunku do swoich kolegów z Prawa i Sprawiedliwości. Nie powinien się dawać wystawiać w ten sposób po raz kolejny na z góry przegraną potyczkę. Niech prezes Kaczyński sam stanie i sam przegra w takiej grze, a nie posługuje się profesorem Glińskim.

 

 

Inicjatywy skazane na przegraną

 

Odnosząc się do zawiadomienia do prokuratury dotyczącego premiera oceniłem, że jakiekolwiek wnioski prawne formułowane na podstawie nielegalnie podsłuchanych rozmów prywatnych, ze względu na nielegalność środka i tak z góry są skazane na przegraną. Sąd nie może tego rodzaju dowodów w ogóle wykorzystywać.

 

Nie ma uzasadnienia wniosek o postawienie przed Trybunałem Stanu prezesa NBP Marka Belki. Moim zdaniem, kluczowe z punktu widzenia prawa jest to, że mamy do czynienia z nielegalnie podsłuchaną rozmową, że nie mamy oryginałów nagrań, więc nie wiadomo, czy nie było to montowane. Dla sądu, np. w przyszłości, są to dowody nie do uwzględnienia, więc w istocie odpowiedzialność polityczna, typu Trybunał Stanu jest oczywiście do rozstrzygnięcia przed gremium Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, ale widzę tutaj głębszego uzasadnienia.

 

 

 

 

 

 

Źródło, fot. PAP, premier.gov.pl, Krzysztof Kaczanowski

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio