Facebook Flickr YouTube Sejmometr

W PO nie można iść na skróty [AUDIO]

Dodano: 16 lipca 2014

Foto

Wydaje mi się, że w tzw. aferze podsłuchowej dynamika została zastosowana nieco inaczej niż u Hitchcocka, czyli to, co najważniejsze, patrząc na zestaw nazwisk, prawdopodobnie zostało wyrzucone na pierwsze „pożarcie”. Wydaje mi się więc, że następne taśmy, nawet jeśli się pojawią, nie przyniosą żadnej katastrofy, choć mam nadzieję, że jednak zreflektują się Ci, którzy chcieliby korzystać z nielegalnych nagrań w większości jednak prywatnych rozmów- zaznaczyłem podczas rozmowy z Tomaszem Piątkiem, Janem Wróblem i Piotrem Najsztubem dla Tok FM.

 

W PO nie można iść na skróty

 

Słabości ludzkie każdy z nas wokół siebie widzi, odnosimy się do tych słabości krytycznie, co nie znaczy, że nie powinniśmy czegoś zmieniać tak, aby pomniejszać tego rodzaju słabości. W Platformie jeśli dzieje się coś nieprawidłowego to rozstania są błyskawiczne, czasami nawet tak szerokie jak przy okazji, tzw. afery hazardowej gdzie ja odszedłem z KPRM mimo, że nie miałem nic wspólnego z ówczesnymi wydarzeniami. Staram się śledzić losy koleżanek i kolegów jeśli są jakieś problemy, nie zawsze są to problemy tak wielkie jak pokazują to media, czasami są większe niż media dostrzegają. Trzeba jednak wszelkiego rodzaju trudności pokonywać, trzeba się też czasami z kimś rozstać, bo partia jest zbiorem kilkudziesięciu set osób i to nie jest tak, że wszyscy są niewinni, są to ludzie dorośli, którzy zmagają się z różnymi sprawami, czasami próbują iść na skróty, wtedy trzeba powiedzieć, że tak nie wolno.

 

 

Nie zniechęcać do polityki

 

Nie jest tak, że poniedziałek jest dla Platformy czarnym dniem, poniedziałek jest zawsze dniem trudnym, ponieważ wychodzą istotne tygodniki, a także wygłodniałe media po weekendzie, który zawsze jest spokojniejszy, szukają mocnego tematu, więc zawsze poniedziałkowy dyżur w Sejmie jest trudniejszy. Myślę, że nie powinniśmy zniechęcać ludzi o lepszym przygotowaniu, inteligentniejszych, często mających bardziej twórcze pomysły do tego żeby szli do polityki, mówiąc, że jest to niedobry, zły, paskudny i poniżający zawód. Powinniśmy wręcz zachęcać, tak by ludzie, którzy mają coś do powiedzenia i mają mądrze w głowie poukładane, zastępowali w polityce tych, którzy sobie tam nie radzą.

 

Groteskowy proces jednoczenia prawicy

 

Pytany o sobotni „kongres zjednoczeniowy prawicy” oceniłem, iż Jacek Kurski szuka jakiegoś pomostu, żeby w polityce pozostać, ale nie wydaje mi się, żeby przy jego zmienności prezes Kaczyński mógł mu po raz kolejny zaufać. Problemem Jarosława Kaczyńskiego jest taki, że przez kilka lat, co chwile mu coś wypadało z rąk czyli kolejna grupa polityków odchodzących z PiS-u, od Polski XXI, przez PJN, aż po Solidarną Polską. W tej chwili trochę groteskowo wygląda proces jednoczenia czegoś do czego rozpadu prezes Kaczyński prędzej doprowadzał.

 

 

 

Więcej [AUDIO]: tutaj.

 

 

 

 

 

Źródło, fot. tokfm.pl, Krzysztof Kaczanowski

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio