Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Zrobimy wszystko, by PO wygrała wybory

Dodano: 22 października 2014

Foto

Zrobimy wszystko, by Platforma Obywatelska te wybory wygrała. Z Grzegorzem Schetyną - może poza ostatnimi wyborami europarlamentarnymi - bardzo mocno angażowaliśmy się w kolejne centralne kampanie przedwyborcze. Jeśli dostaniemy szansę także przed przyszłorocznymi wyborami, to damy z siebie wszystko, tak jak i reszta Platformy. I jestem przekonany, że wygramy- mówiłem dziś (20.10.) w rozmowie z Agatonem Kozińskim dla Polska The Times.

 

 

(…) Jak Pan się czuje w sytuacji, gdy jeszcze niedawno w Sejmie było Was trzech, a teraz został Pan sam?

 

Było nas czterech.

 

Pan, Grzegorz Schetyna, Andrzej Halicki...

 

I Robert Tyszkiewicz.

 

Aha, czyli zostaliście w dwóch.

 

Ależ nas jest dużo więcej. Zapomina pan też o kobietach.

 

Teraz nie pytam o Pana koleżanki i kolegów politycznych, tylko o przyjaciół.

 

Przyjaźni w polityce jest więcej, niż pan przypuszcza. Przynajmniej ja mam to szczęście, wystarczy jeśli pan spojrzy na skład mojego kolegium. A wracając do wspomnianej czwórki: cały czas pracujemy nad tym, aby jak najlepiej zarządzać państwem. Każdy w swoim miejscu. Spotykamy się nieco rzadziej, bo obowiązki nam nie pozwalają: rząd, kampania, klub, ale na pewno zrobimy wszystko, aby pani premier wygrała najbliższe wybory parlamentarne.

 

Gdzie jest teraz słynna pieczara, w której się spotykacie?

 

Jest tam, gdzie się w danym momencie spotkamy. (śmiech)

 

 

Jak Panu się podoba teoria mówiąca, że awanse rządowe dwóch członków Waszej czteroosobowej grupki miały służyć rozbiciu pieczary?

 

Grzegorz Schetyna i Andrzej Halicki otrzymali niezwykle odpowiedzialne zadania w rządzie i wszystko inne wobec ich misji jest nieważne.

 

Nie obawia się Pan, że to odbije się na Waszych relacjach? Trudno utrzymać związek na odległość.

 

Kiedyś, gdy uznałem, że Unia Wolności zbytnio flirtuje z SLD, wyszedłem z niej - razem z obecnym prezydentem i Janem Rokitą. To była druga połowa lat 90. Od tamtej pory do 2005 r. nie było mnie w polityce. Ale czy przez ten czas cokolwiek się zmieniło w moich przyjacielskich relacjach z Grzegorzem Schetyną czy Donaldem Tuskiem? Nie.

 

Jak długo Wasza czwórka będzie grała na Ewę Kopacz? Dajecie jej czas do wyborów samorządowych, parlamentarnych?

 

Jesteśmy teamem, który pracuje na rzecz Ewy Kopacz - i będziemy to robić tak długo, jak długo ona będzie tego od nas oczekiwać.

 

A jak się okaże, że PO przegra wybory parlamentarne, to co się wydarzy podczas wyborów szefa partii?

 

Zrobimy wszystko, by Platforma Obywatelska te wybory wygrała. Przecież z Grzegorzem Schetyną - może poza ostatnimi wyborami europarlamentarnymi - bardzo mocno angażowaliśmy się w kolejne centralne kampanie przedwyborcze. Jeśli dostaniemy szansę także przed przyszłorocznymi wyborami, to damy z siebie wszystko, tak jak i reszta Platformy. I jestem przekonany, że wygramy.

 

Jeśli wygracie, to Grzegorz Schetyna wystartuje w wyborach na przewodniczącego PO?

 

Jeśli pani premier wygra przyszłoroczne wybory, to wtedy stanie się naturalnym liderem partii, także w nowej kadencji, i od jej decyzji będzie najwięcej zależało.

 

A jeśli przegracie, to co wtedy?

 

Proszę mi uwierzyć, nie przegramy tych wyborów.

 

 

 

 

 

Więcej: tutaj.

 

 

 

 

 

 

 

Źródło, fot.: polskathetimes.pl, Krzysztof Kaczanowski

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio