Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Premier Kopacz w Smoleńsku zachowała się wspaniale

Dodano: 30 października 2014

Foto

Premier Kopacz odpowiedziała na niesprawiedliwe zarzuty. Tuż po katastrofie smoleńskiej ówczesna minister zdrowia wzięła na siebie więcej, niż to wynikało z jej odpowiedzialności. Zachowała się wspaniale, jeśli chodzi o sytuację rodzin, które wówczas przyjechały do Moskwy. Czynienie jej z tego powodów zarzutów jest nieprzyzwoite- skomentowałem sytuację z Pasłęku koło Elbląga, gdzie podczas spotkania z wyborcami pani premier wysłuchała nieprzyzwoitych okrzyków.

 

Szefowa rządu, komentując incydent, powiedziała, że ona, w przeciwieństwie do tych, którzy tylko pamiętają, pracowała tam przez kilka dni, dzień i noc i w warunkach, których żadnemu z państwa bym nie życzyła.

 

To że powiedziałam i że przekazałam opinii publicznej, że przekopano nawet ziemię wynikało z tego, że każdego dnia przywożono worki ze szczątkami. (...) Kiedy zapytałam, co to jest i skąd to przywozicie, odpowiedziano mi, bo ja byłam w Moskwie, a nie w Smoleńsku, że przekopują ziemię i przywozimy to, co wykopali- wspominała premier.

 

 

Chcę zamknąć ten temat, jest to dla mnie wyjątkowo przykry moment, kiedy o tym mówię, bo kiedy ja tam pracowałam, inni przyjechali do Warszawy robić politykę. Tak to wtedy wyglądało i ci teraz mają największą legitymację do tego, żeby osądzać tych, którzy tam byli- powiedziała Ewa Kopacz.

 

 

 

 

 

 

Źródło, fot.: PAP, onet.pl, tvpparlament.p, Krzysztof Kaczanowski

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio