Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Jarosław Kaczyński podkopuje fundamenty demokracji

Dodano: 05 grudnia 2014

Foto

Jarosław Kaczyński próbuje Polskę podpalić. To, co on robi, to jest podkopywanie fundamentów demokracji Polski. Jak na lidera największej partii opozycyjnej, to jest zachowanie nie do zaakceptowania przez tych, którzy cieszą się z wolnej Polski. Wszystkie oskarżenia są zbiorem insynuacji. To psucie debaty w Polsce. Po Jarosławie Gowinie również spodziewałbym się czegoś więcej- powiedziałem dziś (05.12.) w rozmowie z Dominiką Wielowieyska w Poranku TOK FM.

 

 

Niepokojąca ilość nieważnych głosów


Ilość nieważnych głosów w tych wyborach jest oczywiście niepokojąca. To jedna z rzeczy, która powinna stać się przedmiotem konkretnych działań dla nowego składu PKW. Przy każdych kolejnych wyborach następują pewne zmiany, gdy idzie o sposób głosowania. Raz jest płachta, raz książeczka. Różne karty, różne kolory. To spowodowało, że te skreślenia na pierwszej stronie książeczki, były częstsze. Pewnie PSL na tym skorzystał. Potrzeba jest jedna prosta rzecz: instrukcja z większym drukiem i rozmowa z komisją wyborczą. Bo nikt z komisji nie udziela informacji, np. czym karta do sejmiku różni się od innych. Ta liczba głosów nieważnych jest odzwierciedleniem tego, o czym mówił pan prezydent. Powinno się liczyć oddzielnie głosy ważne i nieważne. Badać rodzaje nieważności.

 

PiS chce upolitycznić PKW


Pytany o propozycje PiS w sprawie Kodeksu Wyborczego zaznaczyłem, że odrzucimy ten projekt z kilku powodów. To jest pośpiesznie i fatalnie przygotowane. Chcą wprowadzić polityków do PKW. Celem tego jest też zbudowania pewnej atmosfery przed 13 grudnia. To efekt takiego działania PiS, który próbuje to wykorzystać do własnych celów politycznych. Teoretycznie można byłoby wprowadzić te zmiany przed wyborami parlamentarnymi, ale to nie mogłoby to być robione tak pośpiesznie, procedury muszą być transparentne, to musiałoby być starannie przedyskutowane.

 


Moim zdaniem zatrzymanie dziennikarzy w siedzibie PKW to był błąd, to nie powinno się zdarzyć. Choć wiemy, że są tacy dziennikarze – znamy taką grupę – którzy nie powstrzymują emocji, którzy mają określone poglądy polityczne. Dziennikarze, którzy obserwowali wtargnięcie do PKW, nie powinni stanąć przed sądem.

 

 

 

 

 

 

Źródło, fot.: 300polityka.pl, platforma.org, Krzysztof Kaczanowski

 

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio