Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Poznański Klub Obywatelski

Dodano: 07 kwietnia 2016

Konstytucja i demokracja w działaniu – pod takim hasłem wystartował poznański Klub Obywatelski. Mimo piątkowego wieczoru frekwencja dopisała. Z pewnością była to zasługa gości Klubu, dominikanina i publicysty Tomasza Dostatniego i sędziego Jerzego Stępnia, byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego.

 

Spotkanie otworzył przewodniczący Platformy Obywatelskiej i pomysłodawca Klubów, Grzegorz Schetyna. – Konstytucja RP to dla mnie swego rodzaju kotwica. – Mam jeszcze większe przekonanie, zwłaszcza po spotkaniu z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, że należy jej bronić (…) i traktować ją jako coś nieprzesuwalnego, niekoniunkturalnego” – dodał były marszałek Sejmu.

 

Obaj główni paneliści nie szczędzili słuchaczom krytycznej oceny sytuacji w Polsce. Wiele uwagi poświęcono sporowi o Trybunał Konstytucyjny. Poruszano również kwestię obecności głosu Kościoła katolickiego w debacie publicznej.

 

Na przekór okolicznościom takim jak zamach na Trybunał sędzia Stępień od początku starał się zarazić słuchaczy optymizmem. – Wierzę, że polski konstytucjonalizm się obroni – zapewniał. Zdaniem byłego prezesa TK kluczowe będzie to, by po kryzysie „zbudować lepszy system gwarancji konstytucyjnego bezpieczeństwa”. Chodziłoby więc o opracowanie takich „mechanizmów, które w przyszłości lepiej broniłyby społeczeństwa przed zakusami władzy”. Sędzia dodał, że dla obecnej ekipy rządzącej TK jest opornikiem, który przeszkadza w „dobrej zmianie”, dlatego PiS chce go usunąć.

 

Stępień przekonywał, że tradycje konstytucyjne są silnie zakorzenione w polskim społeczeństwie. – Ale konstytucjonalizm, wyjaśniał sędzia, to nie tylko budowanie systemu w oparciu o akt normatywny szczególnego rodzaju, uroczyście przyjmowany. To są pewne zasady, które tworzą tkankę życia publicznego. A jedną z takich zasad, zdaniem Stępnia, jest prymat prawa.

 

To poczucie zakorzenienia konstytucjonalizmu w społeczeństwie wzmocniła również ustawa zasadnicza z 1997 roku. – Nie byłem zachwycony obecną Konstytucją, gdy powstawała – przyznał Stępień. – Ale bardzo się do niej przekonałem w praktyce, gdy zostałem sędzią konstytucyjnym. Odwołując się do opinii prof. Zolla, sędzia przywołał zasady tkwiące w polskiej ustawie zasadniczej: poszanowania godności osoby ludzkiej, troski o dobro wspólne oraz państwa prawa. To właśnie te zasady, mówił sędzia, pozwoliły Trybunałowi na wydanie wielu orzeczeń o fundamentalnym znaczeniu dla zwykłych obywateli.

 

O. Dostatni wypowiadając się na temat stosunku Kościoła do demokracji przytoczył fragment encykliki „Centesimus annus”: „Jest wskazane, by każda władza była równoważona przez inne władze i inne zakresy kompetencji, które by ją utrzymywały we właściwych granicach. Na tym właśnie polega zasada »państwa praworządnego«, w którym najwyższą władzę ma prawo, a nie samowola ludzi”.

 

Dostatni położył nacisk, aby stale przypominać, że „Kościół w Polsce był akuszerem demokracji”. Zwłaszcza od czasów pierwszej Solidarności, ale również w okresie okrągłego stołu. Po przemianach politycznych Kościół nie sprzeciwił się Konstytucji z 1997, poparł akces do Unii Europejskiej (choć nie bez wyraźnego wskazania Jana Pawła II).

 

Dominikanin nie był przy tym bezkrytyczny wobec aktywności niektórych polskich duchownych i wiernych Kościoła, zwłaszcza w ostatnim czasie. Zebrani goście wyrażali swoje wątpliwości co do tego, czy Kościół powinien tak mocno ingerować w bieżącą politykę. Jednak dominikanin wyraźnie zaznaczył, że Kościół odnosząc się do konkretnych problemów społecznych przede wszystkim przypomina swoje stanowisko, konkretne decyzje pozostawiając politykom.

 

W czasie dyskusji z uczestnikami spotkania Jerzy Stępień ostro punktował ekipę rządzącą za zwlekanie z publikacją orzeczenia Trybunału. – To ewidentne kłamstwo strony rządowej: „nie możemy ogłosić tego wyroku, bo to nie jest wyrok”. A przecież, jak argumentował Stępień, nie ma takiego przepisu prawa, który by dawał rządowi możliwość weryfikacji wyroku TK. – On jest ostateczny i powszechnie obowiązujący. Nie ma (od niego – red.) trybu odwołania.

 

W kwestii sporu między rządem a Trybunałem Konstytucyjnym sędzia Stępień wskazał, że TK nie podważa kompetencji rządu, za to rząd nieustannie podważa kompetencje Trybunału. – W tym kryzysie nie ma symetrii – spuentował sędzia.

 

Debatę moderowała red. Nina Nowakowska.

 

Źródło: www.instytutobywatelski.pl


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio