Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Skąd przychodzimy? Jakiej Polski pragniemy?

Dodano: 06 października 2016

SKĄD PRZYCHODZIMY? JAKIEJ POLSKI PRAGNIEMY?

                                                                

OJCZYZNA WOLNOŚCI

 

Nasza deklaracja ideowa z 2001 roku jak i zwycięski program z 2007 roku powstały z przekonania o konieczności  głębokiej przebudowy i zarazem odnowy państwa. Dzisiaj wyrażona w nich potrzeba jest równie ważna, choć przyczyny w znacznej części są inne, a okoliczności o wiele  bardziej dramatyczne.

Przyszliśmy do Platformy z rożnych stron naszego polskiego świata: z opozycji demokratycznej, Solidarności, z NZS-u, z samorządu, z aktywności intelektualnych i gospodarczych. Jesteśmy ludźmi, którzy nie szukają w polityce spełnienia swoich prywatnych celów i ambicji, lecz przyszli doń z powodu marzeń o lepszej, wreszcie wolnej i dumnej, suwerennej Polsce. Przyszliśmy,  z prawej i lewej strony sceny politycznej. Przyszliśmy by budować silne centrum dla stabilności świeżo odzyskanej wolności państwa oraz dla naprawy sceny politycznej. „Platforma Obywatelska zrodziła się z protestu przeciwko złej polityce” – to stwierdzenie Donalda Tuska z 2007 roku jest dziś  nadzwyczaj aktualne.

Platforma Obywatelska rządziła Polską osiem lat. Uczyniliśmy dla rozwoju naszej Ojczyzny wiele, ale też wiele wyzwań pozostało wciąż niezapisaną kartą przyszłości. Dumni z naszej pracy, powściągliwi w pochwałach, krytyczni w ocenach błędów i słabości stwierdzamy jedno: by móc znów zmieniać Polskę na lepsze, my też musimy się zmienić.

W swej aktywności zawsze winniśmy pamiętać o konieczności powrotu do obywatelskich korzeni naszego myślenia o społeczeństwie, do polityki rozumianej jako służba. Na  zadania polityki powinniśmy patrzeć tak jak czynili to niegdyś  starożytni Grecy: „Szczyt niesprawiedliwości to: uchodzić za sprawiedliwego, nie będąc nim”. (Platon, Państwo. Księga II)  

Istotą służby publicznej jest zatem praca na rzecz dobra wspólnego. To nie naiwny idealizm i nie banał. To istota obywatelskości, z niej się wywodzimy i to jej dziś chcemy bronić przed złą, antydemokratyczną polityką, bronić i – mamy nadzieję – że w nieodległej przyszłości znów rozwijać.

Polityka, która prowadzi do nieufności, wrogości, podziałów i wreszcie nienawiści nie jest polityką. Jest w istocie kryptotyranią zasłaniającą się listkiem figowym większości parlamentarnej, jest i w swych zamiarach i w skutkach antypatriotyczna i antyobywatelska.

Polacy w swych dziejach nigdy nie zaakceptowali tych, którzy w polityce nadużywali siły zamiast dialogu, podobnie będzie z obecnymi uzurpatorami, depczącymi świętość jaką dla każdego wolnego Polaka jest od czasów 3 Maja polska Konstytucja nazwana przez swych twórców „świętością nienaruszalną”. Takiej polityce autoagresji obecnego polskiego rządu na system prawa własnego państwa położymy wkrótce  kres. To jest nasze zadanie, zadanie Platformy Obywatelskiej,  I nie ma dziś innej partii, która mogłaby tego, poza nami, dokonać. Sojuszników w tej walce witamy z radością, ale wiemy dobrze, że to na nas spada główna odpowiedzialność.

 

ETYCZNY WYMIAR POLITYKI

 

Powrót do w pełni ideowego i etycznego wymiaru polityki prowadzi do rozwiązań prostych i skutecznych. Dobro trzeba nagradzać, a zło karać. Egoizm piętnować, a działaniem dla dobra innych dawać przykład, solidarność z innymi naśladować. Wierzymy w trwałość wartości i norm zapisanych w Dekalogu.  Dla obywateli to państwo jest dziś gwarantem obrony ich praw i wolności, dbałości o ochronę zdrowia i bezpieczeństwo.

Współczesna Rzeczypospolita zrodziła się  z idei Solidarności, była efektem największego ruchu protestu non violence w Europie, zrodziła się  do wolności, by stać się zwiastunem wyzwolenia dla całej Europy Środkowo-Wschodniej. My, członkowie Platformy Obywatelskiej jesteśmy patriotami wolności i dlatego nie pozwolimy, by Polska zboczyła z demokratycznej drogi. By stała się państwem, w którym lekceważony jest wysiłek pokoleń na rzecz wolnej i sprawiedliwej społecznie Ojczyzny, w którym łamie się prawa obywatelskie oraz przeprowadza zamach na trójpodział władzy, będący tych praw gwarantem.  To proste. Ochrona wolności jest naszym patriotycznym obowiązkiem. Ktoś, kto odrzuca wolność zaprzecza najlepszej i najważniejszej polskiej  tradycji i rezygnuje z rozwoju własnej Ojczyzny, zagraża jej przyszłej pomyślności.

 

W Polsce zagrożonej utratą równowagi w trójpodziale władz, w której jesteśmy świadkami niszczenia podstaw demokratycznego państwa prawa, najważniejszym zadaniem Platformy Obywatelskiej RP  i wszystkich innych środowisk demokratycznych jest przywrócenie ładu konstytucyjnego.  Wszyscy funkcjonariusze państwa łamiący konstytucję muszą ponieść za to konstytucyjną  i prawną odpowiedzialność, aby nikt w przyszłości nie podniósł już ręki na polski porządek prawny.

Myślę, że możemy spokojnie powtórzyć za Janem Strzeleckim (1938), że  „demokracja jest dla nas raczej pewnym stosunkiem do człowieka, pewnym systemem wartości w stosunkach między ludźmi, niż jakimkolwiek ustrojem politycznym.’ Państwo które chce być silne nie siłą swoich praw i instytucji, lecz ich gwałceniem i totalnym zawłaszczeniem, najpierw przestaje dostrzegać człowieka, potem go celowo ignoruje, na końcu coraz częściej stosuje dla podporządkowania go sobie środki przymusu i represje. Kto narusza świadomie demokratyczny system wartości, ten przede wszystkim udowadnia swoją pogardę do obywatela; potem łamie jego prawa, a na końcu często przyczyniając się wpierw do klęski całej narodowej wspólnoty – upada.

Przywrócenie ładu konstytucyjnego to gwarancja przestrzegania praw i wolności obywatelskich, w tym pewności, że żaden obywatel, niezależnie od swego statusu społecznego i pochodzenia czy poglądów, nie pozostanie osamotniony w sporze z aparatem państwa, że sprawnie będą działały trybunały i sądy w jego obronie, a rządzący, niezależnie od szczebla władzy, nie będą wszechmocni.

Wolności i swobody obywatelskie, prawo głoszenia własnych poglądów, wolność wyznania, poszanowanie praw wszelkich mniejszości, niezawisła sprawiedliwość sądów, otwartość na zmiany i wyzwania doby globalizacji oraz wolność kultury,  to wartości, które zawsze będą nam przyświecały w działalności publicznej. To ów system wartości „w stosunkach między ludźmi”, który ocala nas z egoizmów i buduje wspólną przyszłość.

Zmiana władzy, konieczna dla przywrócenia w pełni demokratycznych zasad funkcjonowania państwa, jest tylko początkiem drogi do społecznego zjednoczenia, do odbudowy społecznego zaufania, do przełamania i – co najważniejsze – trwałego pokonania podziału Polski.

 

ODBUDOWA WSPÓLNOTY

 

To odbudowa społecznej i obywatelskiej wspólnoty, zakończenie niszczących podziałów biegnących często nawet przez środek więzi rodzinnych i przyjacielskich, jest dla nas wszystkich najważniejszym i najtrudniejszym zadaniem. By osiągnąć ten cel musimy przerwać dominację złej polityki służącej głównie doktrynie i ideologii, nie obywatelom, musimy  przywrócić zarazem wiarę w siłę  indywidualnej, twórczej, poszukującej jednostki, gdyż to z wiary w poszczególnego Człowieka wyrasta wiara w pomyślną przyszłość Wspólnoty i Narodu. A z tej wiary wyrasta ideał obywatela, o czym mówiliśmy i w poprzednich programach – „ jako osoby wolnej i odpowiedzialnej za los swój i swojej rodziny.”

Otwartość i dialog społeczny są dziś warunkiem odbudowy wspólnoty, odbudowy wzajemnego zaufania po wszystkich stronach sporu politycznego, a także odbudowy zaufania do państwa i jego instytucji. Będziemy zawsze gotowi wsłuchiwać się w argumenty tych, którzy odmiennie postrzegają rolę polityki i jej cele, lecz nie zgodzimy się na to, by do polityki bieżącej instrumentalnie zaprzęgać wydarzenia historyczne, by kłamstwo o naszej przeszłości czy podważanie podstawowych wartości polskiej tradycji i kultury czynić narzędziem służącym do budowania tymczasowych politycznych sukcesów. Nie da się skutecznie odbudować wspólnoty z tymi, którzy nie przestrzegają konstytucyjnych zasad demokratycznego państwa prawa, a w polityce nie służą prawdzie, tylko własnym przekonaniom i subiektywnym uzurpacjom „post prawdziwej polityki”.  Jak mawiał Monteskiusz, by odwołać się tu do ojca współczesnej demokracji: „Kto chce rządzić ludźmi, nie powinien ich gnać przed sobą, lecz sprawić, by podążali za nim.”

 

SZACUNEK DLA TRADYCJI I WOLNOŚĆ KULTURY

 

Tysiąc lat polskiej historii to przede wszystkim opowieść o wieloetnicznej, wielokulturowej i różnorodnej religijnie, tolerancyjnej Rzeczypospolitej, której źródłem siły była i pozostanie  tradycja judeochrześcijańskiej kultury, wywodzącej się z kultury śródziemnomorskiej. Nie pozwolimy na zamknięcie naszych dziejów w kadłubowej, nacjonalistycznej, wizji Polski, w której o patriotyzmie miałaby decydować czystość etniczna i wyłączność monokulturowej przynależności.  To bogactwo naszej najważniejszej tradycji kulturowej, otwartej i tolerancyjnej tradycji jagiellońskiej musi być i będzie zawsze prawdziwą inspiracją dla twórczych wyzwań czekającej nas Przyszłości.

Polska Obywatelska jest zakorzeniona w wolnościowych zrywach przodków oraz solidarności z innymi, by wspomnieć na szlachetną ideę  „za waszą i naszą wolność”, głoszoną wówczas gdy przecież nie istniało państwo polskie. Taka Polska ma w pamięci źródła zrywu Solidarności – obywatelskie nieposłuszeństwo oraz służbę  Komitetu Obrony Robotników ludziom poszkodowanym przez nieludzki system. Naszym marzeniem przed laty, w opozycji demokratycznej było nie tylko trwałe wejście z powrotem do zachodniej rodziny wolnych państw. Także społeczeństwo otwarte, pluralistyczne, dyskutujące o swojej przyszłości i systemach wartości z różnych punktów widzenia. Albowiem, by przywołać ponownie Jana Strzeleckiego: „cenniejsze jest współżycie ludzi związanych z różnymi centrami (wartości) niż przymusowa dominacja jednego z nich, (..) swoboda wyboru wartości cenniejsza jest niż martwe przyświadczenie.”

Dodajmy więc: wszelkie negatywne  efekty Pisowskiej monolitycznej, antyobywatelskiej kontrrewolucji kulturalnej oraz zamachu na edukację zniesiemy w pierwszej kolejności.

 

„Aby zwyciężyła mądrość”. Te jakże przenikliwe słowa usłyszałem kiedyś od jednej z osób spotkanej na demonstracji. Padły one wśród wielu życzeń, byśmy odzyskali jako Platforma Ojczyznę dla demokracji, dla zwykłych ludzi, pragnących życia bez nienawiści, dla normalności i prawdy historycznej, byśmy wyprowadzili Polskę z mgły podłego smoleńskiego cynizmu.,. To chyba najtrafniejsze i najbardziej wymagające zarazem życzenie. Ale tak właśnie powinno być. Naszym zadaniem nie jest proste pokonanie największego truciciela polskich umysłów w naszej historii, Jarosława Kaczyńskiego, nie zwykłe pokonanie PiSu, lecz doprowadzenie do zwycięstwa świata wartości, zwycięstwa mądrości nad podłością i głupotą.

Niestety, kto nie wierzy w to, że ludzie stworzeni są ku dobru, kto nie wierzy w Człowieka, ten nie wierzy zarazem w istnienie wolnej woli i sumienia. Z tej niewiary pochodzi pragnienie narzucania innym, rzadko sobie, jak najmocniej restrykcyjnego prawa. Kto nie wierzy w siłę wiary, będzie zawsze starał się ryglować ludzkie sumienia jak najostrzejszymi zakazami i nakazami. Naszym zadaniem jest przywrócić wzajemne zaufanie  ludzi do siebie, bo w ślad za tym wraca także zaufanie do instytucji życia publicznego i... do państwa. My wierzymy w ludzi, wierzymy w prawość większości ludzkich sumień, wierzymy w zwycięstwo Mądrości czyli w zwycięstwo Polski nad tymi, którzy próbują zamienić ją w wygodne dla nich i ich niskiej pasji władzy – truchło.

Zwyciężymy więc tych, którzy i tak podążają w nicość. Nie oddamy im Ojczyzny na pastwę niskich instynktów i kompleksów. Zwyciężymy, gdyż nie stać nas, nie stać Polek i Polaków i tak niedawno oswobodzonej Ojczyzny na klęskę. Mądrość obywateli jest naszą siłą i gwarancją przyszłości Polski, jej wielkości i wolności. Polski spełnianych nadziei. A jakość życia wszystkich obywateli będzie naszym wspólnym celem, bo taki jest główny sens polityki, służby dla innych.

 

Rafał Grupiński

 

 

(pełen tekst przemówienia wygłoszonego na Konwencji Programowej Polska Obywatelska 2.0 w Gdańsku 2 października 2016), fot. K. Adamska-Sobańska


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio