Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Nie będzie koalicji z Palikotem.

Dodano: 12 marca 2012

Foto

Rzeczpospolita w swoim internetowym wydaniu publikuje wywiad ze mną przeprowadzony przez Kamilę Baranowską i Michała Szułdrzyńskiego. W rozmowie odnoszę się, m.in. do odejścia z PO posła Łukasza Gibały.

Pan Gibała zwiał do ław opozycji, która pokrzykuje, ale nie ponosi odpowiedzialności. A miał szansę być w centrum zmian. No cóż, nie każdego na to stać. Polacy widzą, że zmieniamy kraj, że Polska jest w budowie i nie mówię tu tylko o infrastrukturze, lecz o tym, że dziś kosztem poparcia wprowadzamy trudne reformy. Jednym z powodów odejścia posła Gibały był zapewne także jego konflikt z małopolską PO. Od kilku tygodni Ruch Palikota traci sporo ludzi w terenie, po Bydgoszczy i innych miastach właśnie odeszło do SLD kolejnych kilkudziesięciu działaczy w Kaliszu, więc transfer Gibały potrzebny był Palikotowi do ratowania wewnętrznej sytuacji w partii. Szkoda, że ten młody, niezbyt jeszcze doświadczony poseł dał się tak wykorzystać.
 
W dalszej częściwywiadu mówiłem o obecnej roli premiera.
 
Premier jest liderem partii i rządu. Na niego spadają obecnie największe ciężary. Ludzie zaniepokojeni skalą reform, które przeprowadzamy, spoglądają na premiera. Jakkolwiek jednak krytycznie oceniałoby się PO, jesteśmy partią gwarantującą bezpieczeństwo obywateli i spokojny styl rządzenia przy - podkreślmy - stałym wzroście gospodarczym. Pamiętamy afery za czasów SLD i egzotyczną koalicję prezesa Kaczyńskiego. Koalicja PO – PSL daje Polakom poczucie pewności i stabilności. Teraz po prostu pracujemy nad rzeczami społecznie niepopularnymi, ale koniecznymi do przeprowadzenia: podwyżka składki rentowej, podatek od kopalin, podniesienie wieku emerytalnego, zmiany emerytur w służbach mundurowych, deregulacja poszczególnych zawodów. Trudno żeby od tego rosło nam poparcie, żeby grupy, których te zmiany dotyczą, były zadowolone. Ale premier pokazuje, że zmiany dotyczą wszystkich, że nie ma grup uprzywilejowanych, a nasz kraj zmienia się szybciej niż jakikolwiek inny w Europie. Proponowane trudne zmiany w przyszłości uchronią Polskę przed podzieleniem losu Grecji. Premier wielokrotnie odwoływał się do mądrości Polaków. Wszyscy lubimy ponarzekać, ale w sytuacjach trudnych sprawdzamy się jak żaden inny naród.
 
Rozmowę zakończyłem omówieniem sytuacji w Platformie.

Brak podziałów, na czym mi, jako szefowi klubu najbardziej zależy, może być tylko dobrą nowiną. Słabość mogłaby się pojawić dopiero wraz z kunktatorstwem, myśleniem antyreformatorskim, którego w PO nigdy dotąd nie było. Platforma powstała po to, aby Polskę zmieniać i reformować. Nigdy w PO nie było patrzenia na władzę jako na coś, w czym należy jak najdłużej trwać lub bez umiaru z niej korzystać. Nigdy nie mieliśmy takiego podejścia i mam nadzieję, że Platforma nigdy taka nie będzie.

Cały wywiad dostępny jest na stronie Rzeczpospolitej.


Źródło: rp.pl


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio