Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Premier szanuje moją siwą głowę.

Dodano: 24 marca 2012

Foto
Z dawnych czasów, z młodości zostało we mnie: umiłowanie do literatury i niezależności myślenia. Polityka jest oczywiście sztuką kompromisu, ale staram się pozostać sobie wierny – mówiłem w rozmowie z dziennikarzem Super Expressu, Mirosławem Skowronem.

"Super Express": - To prawda, że jako student rozbierał się pan do naga w miejscach publicznych?

Rafał Grupiński: - (śmiech) To była sztuka. Rzeczywiście, żeby wejść na spektakl naszego Teatru Świętej Akupunktury, widzowie, tak jak aktorzy, musieli pozbyć się wszystkich artefaktów związanych ze światem zewnętrznym.

- Czyli ubioru.

- Także ubioru. Jak na siermiężne warunki PRL było to bardzo rewolucyjne. Mieliśmy takie białe szmatki, które rozdawaliśmy widzom... I nie narzekaliśmy na frekwencję (śmiech).

- Skończyło się zatrzymaniami członków teatru, relegowaniem z uczelni, naganami. Wielu uratował Stanisław Barańczak, który był opiekunem naszego roku na polonistyce. To było pierwsze moje zderzenie z systemem, jeszcze zanim powstał KOR. Podczas 7 godzin przesłuchania wmawiano mi, że stoję na czele "grupy wywrotowej".- Zarzucano, że studenci chcieli na golasa obalić ustrój?

- To nie było najważniejsze. Dla bezpieki bardziej niepokojące było to, że głosiliśmy światopoglądowe "nie" dla świata zewnętrznego, więc i dla PRL-u.

- Stefan Niesiołowski, pański kolega z PO, wie, że występował pan nago?

- Pytanie, co robił na studiach Stefan Niesiołowski (śmiech)...

- Mam podejrzenia, że było mu bliżej do Boga, Honoru i Ojczyzny...

- Zapewne tak, ale pamiętajmy też, że występowaliśmy jednak w takich płócienkach, które na siebie zarzucaliśmy. Choć spektakle na basenie powodowały, że te stroje przestawały być potrzebne.

- Dziś są takie sprawy, dla podkreślenia wagi których rozebrałby się pan ponownie?

- Potraktujmy to pytanie raczej jako żart... (śmiech)


Cały wywiad można przeczytć w Super Expressie.

Źródo, foto: se.pl


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio