Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Projekty emerytalne trafiły do komisji nadzwyczajnej.

Dodano: 27 kwietnia 2012

Foto

Rządowymi projektami dotyczącymi zmian w systemie emerytalnym, a więc wydłużenia wieku emerytalnego do 67 lat oraz reformą emerytur mundurowych zajmie się teraz komisja nadzwyczajna. Sejm nie przyjął wniosku o odrzucenie obu projektów.

Sejm nie zaakceptował dziś wniosku opozycji, aby odrzucić rządowe projekty wydłużenia wieku emerytalnego i reformy emerytur mundurowych. Za kontynuowaniem prac nad projektem w komisji nadzwyczajnej opowiedziało się 266 posłów, przeciwko było 168, dwóch wstrzymało się od głosu.

Burzliwa debata rozgorzała przed głosowaniem nad przyjęciem projektu o zmianach w emeryturach służb  mundurowych.

Projekt zakłada, aby funkcjonariusze mundurowi nabywali uprawnienia emerytalne po 55. roku życia pod warunkiem, że mają przepracowane 25 lat. Prawo do emerytury nabywaliby w dniu osiągnięcia wymaganego wieku, ale pod warunkiem, że zwolnienie ze służby nastąpiło nie z jego winy, a przyczyną była np. likwidacja jednostki organizacyjnej, jej reorganizacja połączona z redukcją etatów, a także orzeczenie o trwałej niezdolności do służby.

Wysokość emerytury osób zatrudnionych w służbach mundurowych byłaby obliczana na podstawie średniej pensji z 10 wybranych, kolejnych lat służby oraz dodatków i nagród rocznych. Obecnie oblicza się te emerytury na podstawie 3 kolejnych lat pracy.
Celem tej ustawy jest redukcja przywilejów, które powodowały bardzo głębokie poczucie niesprawiedliwości, tłumaczył Donald Tusk.  Premier powiedział też, odpowiadając na pytanie posłanki Beaty Mazurek z PiS, że nie pamięta, aby podejmowano próby wprowadzenia służb celnych do systemu emerytur mundurowych.

Donald Tusk przypomniał, że projekt był szeroko konsultowany. „Ten projekt był konsultowany jeszcze w poprzedniej kadencji. Jest jakieś nieporozumienie, które często pojawia się w trakcie dyskusji, jak ma wyglądać efekt konsultacji społecznych”, mówił premier. „Pan marszałek Dorn z pretensją w głosie zwrócił nam uwagę, że inny projekt był konsultowany, a inny jest efektem konsultacji. Przecież na tym polegają konsultacje! To by dopiero było, gdyby ten sam projekt wyłonił się z konsultacji, jak ten, który został im poddany”, wyjaśniał Donald Tusk.

Następnie tłumaczył, dlaczego przyjęto do wyliczenia emerytury okres 10 lat, a nie 3. Przyjęcie krótszego, trzyletniego okresu mogłoby stworzyć zagrożenie, że przez wiele lat pracownik zarabiałby niewiele, a przez ostatnie trzy lata o wiele lepiej. „Ta średnia z 10 lat wydaje się wystarczająca do obliczenia przyzwoitej emerytury, a równocześnie wyklucza machinacje”, mówił premier.

Jeśli chodzi o wydłużenie wieku emerytalnego do 67 roku życia, to zgodnie z projektem przygotowanym przez resort pracy od 2013 roku co cztery miesiące wiek emerytalny miałby być podwyższany o jeden miesiąc, co oznaczałoby, że co rok będzie wzrastał o trzy miesiące. Tym samym docelowy wiek emerytalny w przypadku kobiet zostanie osiągnięty w 2040 roku, a w przypadku mężczyzn w 2020 roku.

Projekt zakłada możliwość przejścia na wcześniejszą, częściową emeryturę. Prawo do takiego świadczenia miałyby kobiety 62-letnie, które mają co najmniej 35-letni staż ubezpieczeniowy (okresy składkowe i nieskładkowe) oraz mężczyźni, którzy ukończyli 65 lat i mają co najmniej 40-letni staż ubezpieczeniowy.

Częściowa emerytura stanowiłaby 50 proc. pełnej kwoty emerytury z FUS. Świadczenie nie byłoby podwyższane do kwoty najniższej emerytury, ale podlegałoby waloryzacji. Wypłata częściowej emerytury nie byłaby uzależniona od rozwiązania stosunku pracy, ani od wysokości przychodów z pracy zarobkowej. Po osiągnięciu pełnego wieku emerytalnego podstawa obliczenia emerytury byłaby pomniejszona o kwotę wypłaconej wcześniej emerytury częściowej.


Źródło, foto: jp/wł/pap/onet.pl,Krzysztof Białoskórski.


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio