Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Śniadanie w Trójce

Dodano: 04 czerwca 2012

Foto

Barack Obama napisał w liście do Bronisława Komorowskiego, że żałuje, iż popełnił błąd. Amerykański przywódca przyznał, że niechcący użył określenia, które sprawiło ból Polakom i które od lat Polacy próbują wyeliminować z dyskusji publicznej. W liście prezydent przypomniał odwagę żołnierzy polskiego ruchu oporu, oraz cierpienia, jakich Polacy doświadczyli pod "brutalną niemiecką okupacją". Donald Tusk oraz Bronisław Komorowski z zadowoleniem przyjęli przyznanie się do błędu Obamy. Natomiast Ewa Kopacz powiedziała, że list prezydenta USA, to za mało – mówiła Beata Michniewicz w swoim programie „Śniadanie w Trójce” [AUDIO].

Odnosząc się do listu prezydenta Obamy, Ludwik Dorn zapowiedział, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu klub Solidarnej Polski  wniesie projekt uchwały wzywający prezydenta USA, żeby w innej formie niż tylko listu do swojego polskiego odpowiednika, wycofał się ze swojego niesłychanego stwierdzenia.

Pomysł SP to nic innego, jak czcze zamiary i w dodatku post facktum - ripostowałem w sobotnim „Śniadaniu”. Uchwała Sejmu, jakby nie brzmiała efektownie, nie jest żadną ofensywą, jest zwykłym tekstem, którego nikt za granicami Polskie nie usłyszy i żadnego wpływu to nie będzie miało na zmianę postaw. Oczywiście czym innym jest akcja edukacyjna, którą bym nazwał potrzebą pewnego lobbingu w elitach w istocie intelektualnych i medialnych za zachodzie, to jest na pewno zadanie, które warto wykonywać – dodałem.  Intencje słuszne, często w kształcie konkretnym przybierają dziwną postać przy przynajmniej niektórych pomysłach naszej opozycji - podkređliem.

W dalszej części audycji przypomniałem, że rząd i Platforma pracuje nad  „obudowaniem” reformy emerytalnej. W tej chwili trwają prace nad, m.in.: „oskładkowaniem” urlopu wychowawczego kobiet, matek, które są albo samozatrudnione, albo nie są na etacie, chociażby żony rolników. Trwają również prace nad ulgą podatkową od trzeciego dziecka wzwyż.

Partie opozycyjne zapowiadają skierowanie ustaw emerytalnych to Trybunału Konstytucyjnego. Mają do tego oczywiste prawo, choć akurat te ustawy realizują cel konstytucyjny. Zrównują one w prawach kobiety i mężczyzn, jeśli chodzi o czas pracy i wysokość emerytur - argumentowałem.

Zapis audio audycji dostępny jest na stronie Polskiego Radia.


Źródło, foto: polskieradio.pl
 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio