Facebook Flickr YouTube Sejmometr

"Śniadanie w Trójce"

Dodano: 24 lipca 2012

Foto

Kwestia nie w tym, że wyeliminujemy takie przypadki, bo ich w przyszłości nie wyeliminujemy, to jest tylko kwestia w jaki sposób państwo reaguje na tego typu chore sytuacje. Jak szybko, jak sprawnie, jak głęboko tnie wtedy takie chore miejsca. To jest istotne – mówiłem w „Śniadaniu Trójki”, w odniesieniu do okoliczności z „taśm PSL-u” [AUDIO].

W pierwszym oglądzie sytuacji wynikało, że chodziło raczej o łamanie zasad i przyzwoitości, omijanie przepisów, a nie ich łamanie w sensie prawno–karnym. Nie mamy, na razie żadnego przypadku czy nawet podejrzenia korupcji, czy jakiś poważniejszych tego typu spraw. Moim zdaniem, premier reagował wystarczająco szybko i podjął decyzje natychmiast po ujawnieniu owych taśm – mówiłem, pytany o szybkość reakcji szefa rządu.

Trzeba pamiętać o tym, że wszyscy przedstawiciele formacji politycznych, będący ze mną w studio Polskiego Radia, mieli taki czas, kiedy to musieli tłumaczyć się za swoich kolegów polityków, którzy przekroczyli prawo, łamali zasady, wywoływali kryzysy rządowe. I od samorządowców SLD, po ministra Lipca.  Niestety, rzeczy o których traktują taśmy ludowców zdarzają się. To są nie tylko kwestie złych procedur, czy strukturalnych błędów, to są też często słabości ludzkie, słabości charakteru, zły dobór ludzi w pewnym momencie, czy na pewne stanowiska - dodałem.

Jeżeli chodzi o kwestię nowego szefa resortu rolnictwa, to decyzję podejmie rząd. Był to resort, które obsadzało PSL - w tej sprawie raczej nic nie powinno się zmienić, ale tutaj decyzję są w rządzie, a nie w parlamencie. Nasza umowa koalicyjna nie zawierała zapisów o podziale ministerstw, natomiast to wyniknęło z rozmów koalicyjnych i myślę, że tak to pozostanie – podkreśliłem.


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio