Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Komisja śledcza w sprawie taśm PSL-u to pomysł mocno absurdalny

Dodano: 25 lipca 2012

Foto

Komisja śledcza w sprawie taśm PSL-u to pomysł mocno absurdalny – przekonywałem w „Sygnałach dnia”. Zdecydowanie odrzucam pomysł tworzenia komisji śledczej w sprawie nieprawidłowości naświetlonych przez tzw. taśmy PSL-u. Komisja śledcza powinna powstawać, kiedy jest poważne podejrzenie korupcji, lub w takich przypadkach jak śmierć Barbary Blidy - mówiłem [WIDEO, ZAPIS].

W przypadku nagrania rozmowy działaczy PSL mamy do czynienia wyłącznie z rozmowami, które mówią o tym, że ktoś, aby mieć wyższą pensję, nie jest prezesem a dyrektorem, że zatrudniani są ludzie według znajomości. W mojej ocenie, nie jest to wiedza, dla której potrzebna jest komisja śledcza, wystarczą odpowiednie służby. Ponieważ prokuratura prowadzi w tej sprawie postępowanie wyjaśniające, więc używanie powagi i autorytetu Sejmu w sprawach takich, w których mowa o znajomkach i nepotyzmie, byłoby pomysłem nieszczęśliwym – powiedziałem.

PiS proponuje dziewięcioosobowy skład komisji, ze swojej partii delegowałoby tam Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA i Andrzeja Dudę. Pytany ile miejsc chciałaby mieć Platforma odpowiedziałem, że Mariuszowi Kamińskiemu marzy się, aby pośledzić kogoś, tęskni za czasami jak był szefem CBA i używał tej instytucji do celów politycznych głównie, a nie do śledzenia prawdziwych przypadków korupcyjnych. To jest marzenie, które się nie spełni. Polecam panu Kamińskiemu, żeby zajął się pracą legislacyjną, bo do tego przede wszystkim jest powołany Sejm, a nie do marzeń o śledztwach - podkreśliłem.

W spółkach jest bardzo wiele osób, które kiedyś powołał lub zalecił wprowadzić PiS, wiele osób z SLD, wiele warstw z poprzednich awansów, więc na ich miejscu nie spieszyłbym się z badaniem tego - dodałem.

W dalszej części rozmowy, zapytany o rozwiązania jakie są brane pod uwagę przy okazji nowelizacji lub nowej ustawy o mediach publicznych odpowiedziałem, że nie uważam za prawdopodobne, by szybko udało się rozstrzygnąć tę sprawę. Według mnie media mogłyby reklamy zamieszczać w pierwszych programach, po to by „dwójki” były bardziej kulturalne. Trójka mogłaby być przekazana dziennikarzom, mogliby założyć spółdzielnię dziennikarską – to mój prywatny pomysł, ale nie sądzę, aby był dyskutowany. W mojej ocenie Trójka radziłaby sobie bez szczególnej pomocy.

Źródło, fot. polskieradio.pl, rozmawiali D. Wydrych, K. Grzesiowski


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio