Facebook Flickr YouTube Sejmometr

W „Śniadaniu w Trójce” o zachowaniu opozycji w związku z aferą Amber Gold oraz dlaczego nie doszło do powołania komisji śledczej

Dodano: 04 września 2012

Foto

Ta rzadko spotykana solidarność opozycji, niezależnie od różnic pomiędzy ugrupowaniami wynika z przekonania, które jest w istocie efektem ich bezradności wewnętrznej. Nasi oponenci nie mają dobrych pomysłów na Polskę, nie przedstawiają ani systemowych projektów gospodarczych, ani w żadnej innej dziedzinie życia społecznego. Oszustwo Marcina P., dało im szansę, żeby dopaść polityków Platformy w inny sposób niż merytoryczne przekonanie wyborców do własnych projektów i programów – oceniłem w  "Śniadaniu w Trójce" zachowanie opozycji przy okazji afery Amber Gold.
 
Odpowiadając na pytanie, dlaczego nie doszło do powołania komisji śledczej przekonywałem, iż przede wszystkim trzeba się zastanowić czy jest powód, żeby taką komisję powołać, kiedy wyraźnie widać, że zawiodły konkretne, niższego szczebla instytucje państwa. Na przykładzie afery hazardowej, wiadomo było, że część polityków mogło mieć związek z lobbowaniem konkretnych interesów, konkretnej grupy działającej w gospodarce. Chodziło o polityków i należało sprawdzić jaką rolę oni odgrywali. Tu nie ma, poza pojawieniem się w drobnym epizodzie całej tej historii syna pana premiera, jako zwykłego pracownika, nie ma żadnych związków z polityką - podkreśliłem.
 
Odnosząc się jednak do możliwości powołania komisji w przyszłości potwierdziłem, że jeśli instytucje państwa, w tym niezależna dzisiaj prokuratura, niezawisłe sądy, wyjaśnienia administracji nie zadowolą parlamentarzystów, to być może taka komisja powstanie. Na razie musimy jednak dać szansę instytucjom państwa, żeby wykonały swoje zadanie – zaznaczyłem.
 
Według mnie, nie byłoby afery Amber Goldu, gdyby były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie pozwalał sądom na zawieszanie kolejnych wyroków w czasie kiedy one zapadały w sądach, które mu podlegały, choć pośrednio wprawdzie. Drugi wyrok nie powinien być wyrokiem zawieszanym. Gdyby minister Ziobro, w latach 2005 – 2007, nie pozwalał na tego rodzaju praktykę postępowania, Marcin P. nie mógłby rozwinąć biznesu - stwierdziłem.


Źródło, fot.: polskieradio.pl.


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio