Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Nasi posłowie mają pełną niezależność w wypowiadaniu swoich sądów

Dodano: 13 września 2012

Foto

Nie ma u nas od wielu lat przekazów dnia. Wydajemy oficjalne stanowisko klubu w danej sprawie, staramy się posłom przedstawiać bardziej szczegółowe informacje na temat tego, co się wydarza – mówiłem w rozmowie z Moniką Olejnik, na antenie Radia Zet. Nasi posłowie mają pełną niezależność w wypowiadaniu swoich sądów, zresztą mamy takich, którzy właściwie wyłącznie są niezależni, jeśli chodzi o przedstawianie różnych pomysłów - dodałem [WIDEO].

 

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Rafał Grupiński, szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

 

Rafał Grupiński: Dzień dobry, dzień dobry państwu.

 

Monika Olejnik: Czy bulwersuje pana sprawa sędziego, który pod wpływem urzędnika z kancelarii prezydenta, pod wpływem urzędnika z kancelarii Tomasza Arabskiego, był to prawdopodobnie dziennikarz, który się podszywał, przyspiesza posiedzenie sądu, ustala termin posiedzenia sądu w sprawie aresztowania Marcina P., szefa Amber Gold.

 

Rafał Grupiński: No, zazwyczaj lubię się wypowiadać w sprawach, których jest potwierdzenie przynajmniej z dwóch źródeł.

 

Monika Olejnik: No potwierdzenie jest.

 

Rafał Grupiński: „Gazeta Polska” jest mało wiarygodna, natomiast jeśli rzeczywiście miało to miejsce, no to przypomina trochę zachowanie urzędników z czasów carskich, prawda, że jak dzwoni władza wtedy oczywiście telefonów było mało, natomiast jeśli dzwoniła, przed I wojną światową, władza, no to wtedy się natychmiast stawało na baczność, ruki po szwach i się słuchało co mówi ktoś, kogo się nawet nie znało, byle by się  powołał, więc sytuacja jest trochę jak z Gogola, nie do zaakceptowania jeśli miała miejsce. To powtarzam, jeśli miała miejsce.

 

Monika Olejnik: Musiała mieć miejsce, skoro sędzia złożył zawiadomienie do prokuratury.

 

Rafał Grupiński: No tak, pytanie tylko, jaki rzeczywisty był przebieg tej rozmowy. No oczywiście, rozumiem, że jeśli „Gazeta Polska” opublikuje tę rozmowę no to będziemy wiedzieli coś więcej

 

Monika Olejnik: No, wiemy tyle, że sędzia chciał ustalać posiedzenie pod wpływem, tak jak powiedziałam, słów urzędnika.

 

Rafał Grupiński: No mówię, to jak najgorzej świadczy o zachowaniu tego sędziego, jeżeli ono było rzeczywiście, jeżeli miało miejsce, a także o pewnym klimacie ciągle jeśli chodzi o nasze instytucje zaufania publicznego, że reaguje się w sposób, w którym podważa się zasadę tej niezawisłości, o której przecież tyle się mówi, do której często te instytucje się odwołują, kiedy na przykład, parlament chce zmieniać jakieś ustawy, czy minister sprawiedliwości chce w jakiś tam sprawach mieć informację, prawda. Wtedy mam bardzo dużo głosów na niezawisłości tej instytucji. A w sytuacji, takiej dziwnej, no mamy niespodzianki.

 

Monika Olejnik No wstyd dla sędziego, w każdym razie.

 

Rafał Grupiński: Wstyd dla sędziego jeśli to jest prawda, wstyd ogromny, mówiąc najdelikatniej.

 

Monika Olejnik: Rafał Grupiński szef klubu PO, a nie jest wstydem dla Platformy Obywatelskiej stosowanie przekazów dnia pod tytułem, że winą za Amber Gold należy obciążać Prawo i Sprawiedliwość.

 

Rafał Grupiński: Nie ma u nas od wielu lat przekazów dnia, pani redaktor. Wydajemy oficjalne stanowisko klubu w danej sprawie, staramy się posłom przedstawiać bardziej szczegółowe informacje na temat tego, co się wydarza, a więc jeśli okazało się, że ileś wyroków w zawieszeniu otrzymywał Marcin P. w czasach jeszcze zanim rządy objęła Platforma i PSL, to podajemy liczbę takich zawieszeń i wskazujemy, że tamten wymiar sprawiedliwości pod takim szeryfem, jakim był Ziobro, także działał mało skutecznie.

 

Monika Olejnik: No tak, ale na przykład mówicie o tym, że należy bagatelizować – „kwestia notatki ABW to wątek poboczny. Premier zrobił w sprawie Amber Gold wszystko co do niego należy” – to jest też, no przekaz, dla posłów.

 

Rafał Grupiński: To jest nasze stanowisko nasza ocena sytuacji. I przekazujemy ją, oczywiście przecież nasi posłowie mają pełną jakby niezależność w wypowiadaniu swoich sądów, zresztą mamy takich, którzy właściwie wyłącznie są niezależni, jeśli chodzi o przedstawianie różnych pomysłów.

 

Monika Olejnik: A czy jest przekaz w sprawie Romana Giertycha i wyboru przez pana premiera tej osoby na pełnomocnika jego syna?

 

Rafał Grupiński: Nie, tu chcę powiedzieć wyraźnie, że w takich sprawach, a to jest wybór prywatny adwokata do sprawy związanej ze sporem z tabloidem, takich spraw nie komentujemy.

 

Monika Olejnik: No, ale skomentował to Grzegorz Schetyna. Przedwczoraj w „Kropce nad i” powiedział, że jest  zaskoczony tym wyborem, i że to służy promocji kancelarii premiera Romana Giertycha.

 

Rafał Grupiński: Powiedziałbym tak, że bez wątpienia w sytuacji, w której po ataku tabloidów rzeczywiście Michał Tusk znalazł się w trudnej  sytuacji, powiedziałbym tak najzwyczajniej życiowo, psychicznie na pewno, sądzę, że wybór kancelarii z tak głośnym politykiem stojącym na jej czele, no nie jest może najszczęśliwszy z tego punktu widzenia, że wokół sprawy, w której tak naprawdę chodzi o to żeby powstrzymać sposób działania tabloidów, w kwestiach przecież jednak naszego życia prywatnego, jako obywateli zwiększa się ich zainteresowanie sprawą, jakby dodatkowo, prawda, bo bohaterem mediów tych także bywa Roman Giertych, więc w tym sensie jest to pomysł może nie do końca dobrze przemyślany.

 

Monika Olejnik: No tak, a Michałem Tuskiem zajęła się prasa na jego własne życzenie, to nie jest tak, że to prasa wymyśliła.

 

Rafał Grupiński: Jest wolnym obywatelem i oczywiście...

 

Monika Olejnik: No, ale to trochę tak, jeżeli obywatel mówi...

 

Rafał Grupiński: Myślę, że wie co robi.

 

Monika Olejnik: Obywatel mówi w tygodniku „Wprost”, że ojciec się boi z nim rozmawiać przez telefon, bo boi się podsłuchów służb to chyba trochę niedobrze się dzieje w państwie polskim, jeżeli premier obawia się podsłuchów. I premier dzwoni na komórkę żony syna.

 

Rafał Grupiński: Prawdę powiedziawszy potraktowałbym to wyłącznie jako opinię Michała Tuska na temat sytuacji, której nie znamy.

 

Monika Olejnik: No dobrze, a czy służby specjalne dobrze działają, skoro pan premier zamierza je zreformować.

 

Rafał Grupiński: Myślę, że po pięciu latach sprawowania władzy i przyglądanie się tym, funkcjonowaniu tych służb, myślę że pan premier ma pełne prawo do jakiejś oceny tego, na ile są one skuteczne i czy nie trzeba czegoś zreformować. Tutaj takim człowiekiem zaufania, ministrem, z którym pan premier współpracuje blisko jest Jacek Cichocki, który myślę, że ma bardzo dobre rozpoznanie, co do i siły, i słabości ewentualnych, poszczególnych służb, bo jest ich kilka. Ale w tej sprawie żadnych szczegółów nie znam, więc nie mogę też się dzielić jakby opiniami na ten temat.

 

Monika Olejnik: Lewackie poglądy, lewackie ustawy pan forsuje, tak mówił na antenie Radia ZET, przedwczoraj Jarosław Gowin. Te lewackie ustawy, to jest ustawa o związkach partnerskich.

 

Rafał Grupiński: Chciałbym w tej sprawie powiedzieć najprościej, co można, ustawa o związkach, umowa o związkach partnerskich, bo to jest trochę inna ustawa, niż ta, którą proponował Ruch Palikota chociażby i jest, została zgłoszona do laski marszałkowskiej bez żadnego głosu sprzeciwu w klubie, więc nie wiem skąd sformułowanie „forsuje”. Cenię bardzo intelektualne dyskusje z Jarosławem Gowinem, natomiast w tej sprawie ja zachowam się inaczej niż on i ani słowem nie skrytykuję jego wypowiedzi.

 

Monika Olejnik: Ale czy pan jest lewakiem?

 

Rafał Grupiński: Nie, nie jestem lewakiem, jestem konserwatywnym liberałem, staram się być takim człowiekiem wyważonym przez całe swoje życie i nigdy nie forsowałem żadnych skrajnych, ani skrajnie konserwatywnych ani skrajnie liberalnych pomysłów ustawowych.

Monika Olejnik: Czy będzie dyscyplina w klubie, jeżeli będzie głosowanie w sprawie tej ustawy?

 

Rafał Grupiński: Nie, ależ od wielu lat tej dyscypliny nie było. Ja na początku sprawowania swoich rządów w klubie Platformy powiedziałem wyraźnie, że tej dyscypliny nie będzie, nawet się w tej sprawie specjalnie spotkałem z grupą ze skrzydła konserwatywnego żeby ich o tym zapewnić, więc nie rozumiem w ogóle po co Jarosław Gowin mówi o czymś, czego nie będzie i dlaczego w ten sposób próbuje podbić jakby ewentualne zarzuty wobec mnie, które są nietrafione. (...)

 

Cała rozmowa dostępna jest na stronie Radia Zet.

 

Źródło, fot. radiozet.pl, klub.platforma.org

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio