Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Wystąpienie sejmowe nt. informacji prezesa Rady Ministrów

Dodano: 15 października 2012

Foto

12 października, w Sejmie wystąpił premier Donald Tusk, przedstawiając plany rządu na najbliższe trzy lata. Po, tzw. „drugim exposé" szefa rządu, przedstawiłem posłom stanowisko klubu PO.

 

Pani Marszałek! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Usłyszeliśmy wystąpienie prezesa Rady Ministrów, które jest zapowiedzią działań, które będą wytyczać nowe kierunki polityki rządu w obecnej, niełatwej jeśli chodzi o gospodarkę europejską, sytuacji. Co więcej, pan premier wystąpił z wnioskiem o wotum zaufania dla rządu, by zaproponowana droga dalszego rozwoju zyskała dobitne potwierdzenie w woli większości sejmowej.

 

W Polsce, na co zwrócił uwagę pan premier, nie mamy dziś do czynienia z kryzysem gospodarczym, ale raczej z pewnym kryzysem wiary w to, że idziemy w dobrym kierunku. Niepewność przyszłości, utrata przez część obywateli tej pewności, czy Polska na pewno obroni się przed tą drugą, moim zdaniem groźniejszą falą kryzysu europejskiego, jest tu dla nas podstawowym wyzwaniem. Dlatego też wystąpienie pana premiera, którego tezy, propozycje działań, dają nam gwarancję, że następne miesiące będą tym czasem, w którym udowodnimy, że Polska zmierza w dobrą stronę, było tak istotne. Informacja przedstawiona przez prezesa Rady Ministrów jest dowodem na to, że rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego ma odpowiedź na wyzwania współczesności, że ma program i wie, jak rozwiać obecne wątpliwości i obawy rodaków. Pamiętajmy jednocześnie, że rząd zrealizował większość zapowiedzi z ubiegłorocznego wystąpienia, z exposé pana premiera na początku tej kadencji.

 

Pozostałe reformy z tego exposé będą realizowane. Dzisiaj pan premier skupił się na tych najbardziej strategicznych celach najbliższych działań rządu. Dlaczego jeszcze to wystąpienie prezesa Rady Ministrów dziś właśnie jest tak ważne? Nie z powodu sondaży, nie z powodu szukania wyjścia na prostą, ale dlatego, że jest to zmiana filozofii działania rządu. Przypomnijcie sobie państwo wszyscy w Wysokiej Izbie, jak rząd działał przy pierwszej fali kryzysu, która zaskoczyła nie tylko nas, ale całą gospodarkę światową.

 

Otóż były to działania ostrożne, odpowiedzialne, były cięcia wydatków, były działania chroniące oszczędności obywateli, były działania, które miały utrzymać wzrost gospodarczy. Dzisiaj pan premier przedstawia nową filozofię działania w obliczu drugiej fali kryzysu i to właśnie, uważam, jest istotą wystąpienia prezesa Rady Ministrów. To jest strategia ofensywna, czyli wyjścia naprzeciw drugiej fali kryzysu już nie ostrożne, z cięciem wydatków – tam, gdzie one muszą być cięte, cięte zapewne będą – ale z całą nową strategią działania, ofensywnego działania, tak aby zapewnić Polsce wzrost gospodarczy, aby zapewnić bezpieczeństwo oszczędności obywateli, aby nie wytracić tego, co zdobyliśmy w ostatnich 20 latach, w obliczu zagrożeń, jakie przed nami stoją. Ta zmieniona filozofia działania może nie zawiera zbyt wiele romantyzmu, jak pan premier powiedział, ale moim zdaniem ofensywność tej strategii jest właśnie w pewnym sensie romantycznym wyzwaniem, które wszyscy razem stawiamy sobie w tak trudnym czasie. Do tego potrzeba determinacji i woli.

 

Esencją tej strategii są dobrze przygotowane strategie inwestycji. Po pierwsze, niezwykle śmiały plan inwestycji w kilka kluczowych dziedzin życia: infrastrukturę, energetykę – nie będę powtarzał tego, co mówił pan premier – naukę, bezpieczeństwo państwa, rynek pracy, przekształcenie sposobu działania rynku pracy, urzędów pracy, ułatwienia dla przedsiębiorców. Wreszcie rozstrzygnięcie kwestii, w której także przedstawialiśmy jako klub Platformy Obywatelskiej swój projekt ustawy, zatorów płatniczych, które tak dokuczają małym i średnim przedsiębiorstwom. I wreszcie plan rodzinny, wielki plan wspomagania rodzin, wydłużenia urlopów macierzyńskich, a także wsparcia samorządów w tym, by ta polityka prorodzinna była dobrze realizowana tam, gdzie to jest najważniejsze, czyli przy budowie żłobków, przy zwiększaniu liczby miejsc w przedszkolach. To wystąpienie prezesa Rady Ministrów jest istotne także z tego powodu, że kontekst, w jakim ono dzisiaj było wypowiadane, ma także swoje mało, powiedziałbym, interesujące tło.

 

Myślę tutaj o tym, jak opozycja mnoży pomysły rodem z teatru, przedstawia kolejne marionetkowe propozycje pseudopremierów, dewaluuje literę konstytucji. Dzisiaj wyraźnie widać, że lewica akurat konstytucję i demokrację traktuje o wiele poważniej.

 

Kiedy PiS organizuje debaty zamiast przedstawiać własne konkretne rozwiązania, to w zasadzie, szanując wszystkich uczestników tych debat, wydaje się, że chodzi wyłącznie o zdjęcie pana prezesa Kaczyńskiego – niestety nie ma go w tej chwili na sali – otoczonego naukowcami, żeby zatrzeć to wrażenie szczęścia prezesa siedzącego kiedyś między Lepperem i Giertychem przed kamerami Telewizji Trwam.

 

Owo zadowolenie prezesa, który mógł decydować o tym, czy założyć kajdanki politykowi opozycji, czy ich nie założyć. Kiedy więc PiS dzisiaj usypia swoje potwory, pan prezes je głaszcze, chowa pod poduszkę, żeby na razie nie było ich widać, żeby uśpić czujność obywateli, tej demokratycznej części Polski, to my wszyscy musimy o tym pamiętać, że nie można dać się zwieść tym przemianom. Warto, aby wszyscy pamiętali, także uczeni, eksperci, że w każdej chwili tak jak nas polityków, którzy jesteśmy konkurencją, może ich spotkać sformułowanie typu: jeden z was ekspertów siedzi w niemieckiej kieszeni, a drugi chodzi na ruskim pasku. To jest kwestia chwili, to jest kwestia wyboru momentu. Nawet nie będziecie się państwo tego spodziewali, kiedy was to dotknie, dopadnie.

 

Ekstrema zawsze były dla nas, dla Polski, ale generalnie nie tylko dla nas, także w polityce światowej, rujnujące. Nie życzmy młodemu pokoleniu, aby wróciło do IV RP, którą pamiętamy aż zbyt dobrze. Łamanie konstytucji, zatrzymywanie członków własnego rządu pod byle pozorem, szukanie haków, śledzenie opozycji. Oto, jakie demony czają się pod tą poduszką pana prezesa. Nużą kogoś politycy, którzy mają wizję modernizacji Polski, którzy przy podejmowaniu decyzji kierują się umiarem i rozsądkiem, nużą kogoś partie kierujące się centryzmem i szanowaniem wartości?

 

Czy ci, którzy przeżyli kiedykolwiek wojnę domową czy widzieli ją na własne oczy chociażby, powiedzieliby, że pokój jest nudny?

 

Czy ktokolwiek, kto prawie całe życie poruszał się do swojej wsi czy do swojego miasteczka drogą pełną dziur i pozbawioną chodników, powiedziałby dziś, jak jeden ze słynnych publicystów, że budowa nowych dróg jest śmieszną, nieważną sprawą, że ważna jest wojna ideologiczna, ogień wojny ideologicznej? Chciałbym zaapelować w tym momencie do Prawa i Sprawiedliwości, do pana prezesa Kaczyńskiego, abyście nie bawili się w marionetkowe traktowanie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, bo to jest dokument zbyt ważny i zbyt dumny. Panie prezesie Kaczyński, niech pan nie budzi Polski, bo Polacy wiedzą, kiedy wstawać. Kiedy pan jeszcze smacznie śpi w swojej szczelnie chronionej willi, inni już dawno wstają, pracują, aby zapewnić dobry los swoim rodzinom. Oni w odróżnieniu od pana widzą, jak wygląda wschód słońca, wiedzą to, widzą, dlatego mają bardziej przyjazne spojrzenie na rzeczywistość. Niech pan swoje demony zostawi pod poduszką i się za bardzo nie fatyguje. Wyobrażam sobie, co stałoby się, jak zareagowałyby rynki finansowe, co stałoby się z oszczędnościami Polaków, gdyby pani poseł Szydło zajęła się naszym budżetem, a pani poseł Fotyga – ponownie polityką zagraniczną.

 

My jesteśmy jako rząd Platformy Obywatelskiej i PSL powołani do tego, żeby działać w sposób skuteczny, żeby bronić Polski przed kryzysem europejskim, żeby chronić rodziny polskie, żeby dbać o przyszły wzrost państwa, które nie miało wielokrotnie szczęścia w historii, ale przed którym są wielkie cele i wielkie możliwości. I te wielkie cele i wielkie możliwości to nowe wystąpienie pana premiera wyraźnie rysuje jako do osiągnięcia. Potrzebna jest do tego determinacja i wola. Musimy dalej upraszczać przepisy, bo to jest najłatwiejszy i właściwie bezinwestycyjny sposób pobudzania gospodarki. Musimy wzmacniać mechanizmy partnerstwa publiczno-prywatnego, bo to jest szansa na większy strumień pieniędzy do inwestycji.

 

W tego rodzaju działaniach, a przede wszystkim tych, które zarysował pan premier w swoim wystąpieniu, nie ma miejsca na jałowe ideologiczne spory, na smoleński manicheizm, który państwo uprawiacie. W tej dyskusji potrzeba współpracy wszystkich sił politycznych. Za kilka lat nikt nie będzie pytał o raporty posła Macierewicza, liczne zresztą. Ale młode pokolenie zapyta nas: Jak wykorzystaliśmy szansę, którą mieliśmy, szansę budowania silnej Polski, tego, by naszym dzieciom żyło się lepiej? Mam więc taką sugestię do opozycji, ze wszystkich stron sali: Nie bagatelizujcie tego śmiałego planu, tego śmiałego programu, nie udawajcie, że tam nie było konkretów, nie udawajcie, że nie było szczegółów, że nie było konkretnych wydatków – bo słyszałem już takie wypowiedzi państwa do kamer – tylko zachowajcie szacunek dla tych, którzy będą was słuchać, bo te śmiechy wasze szacunku do was nie wzbudzą w tym momencie.

 

Klub Platformy Obywatelskiej w pełni popiera obecny rząd, nie mamy w tej sprawie żadnych wątpliwości, będziemy głosować za udzieleniem wotum zaufania, chciałbym to wyraźnie dzisiaj powiedzieć, i nie będziemy zadawać żadnych pytań, bo w tych sprawach, o które państwo pytacie, my akurat żadnych wątpliwości nie mamy.

 

I jeszcze jedno. Być może niektórzy z państwa zdziwili się, że używam języka czysto politycznego w tak ważnej debacie gospodarczej.

 

Nie, nie zdziwiliście się państwo z PiS. Powiem dlaczego. Dlatego, że mam przed sobą wydruk z Internetu, dzisiejszy, z waszej strony internetowej, z waszej Fan Page. Robicie tam, państwo, taką ankietę przed wystąpieniem pana premiera. Na tej stronie klub Prawa i Sprawiedliwości, czy partia, pyta: Ludzie, jak myślicie, co nam dziś obieca Donald Tusk?

 

I są różne możliwości odpowiedzi.

 

Wiecie, która najbardziej charakteryzuje wasz sposób myślenia? Że się powiesi.

 

Taka jest możliwość wyboru i to jest tu wydrukowane.

 

Kiedyś poseł Hofman wieszał na suchej gałęzi posła Janusza Palikota. Nic się nie zmieniło. Żadne debaty gospodarcze wam nie pomogą. Nie zmieniacie się mentalnie. Wstyd i hańba.

 

Nazywacie się patriotami.

 

Dziękuję bardzo.


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio