Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Haniebne oświadczenie Kaczyńskiego

Dodano: 30 października 2012

Foto

Haniebne oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego - tak oceniłem słowa prezesa PiS, który mówiąc o katastrofie smoleńskiej, stwierdził, że doszło do zamordowania 96 osób. Moim zdaniem, Kaczyński nie powinien wypowiadać się na ten temat do zakończenia śledztwa.

Słowa Kaczyńskiego o zbrodni dokonanej na pasażerach Tu-154M, w połączeniu z żądaniem dymisji rządu oznaczają, że Kaczyński uważa, iż władze polskie dokonały zamachu. Według rozumowania szefa PiS - zamachu dokonano również na Arkadiuszu Rybickim, na Sebastianie Karpiniuku oraz Grzegorza Dolniaku - parlamentarzystach PO, którzy zginęli w katastrofie - stwierdziłem.

 

Uważam, że Jarosław Kaczyński, jako osoba bezpośrednio dotknięta dramatem - śmiercią brata, prezydenta - nie powinien w sprawach tragedii smoleńskiej wypowiadać się do końca śledztwa prokuratury. Powinien zamknąć w tej sprawie usta i przestać snuć korzystne dla swojej formacji teorie polityczne na podstawie tragedii, jaka się wydarzyła - oświadczyłem.

Wydaje mi się, że Kaczyński zapomniał, po pierwsze o zasadach moralnych postępowania, po drugie o uczuciach tych rodzin ofiar, które nie są zainteresowane sukcesem jego partii zbudowanym na grobach smoleńskich - dodałem.

Pytany także o to, czy polityka informacyjna rządu i prokuratury zdały egzamin, odparłem, że prokuratura powinna organizować regularne konferencje - przynajmniej jedną w miesiącu, aby informować opinię publiczną o wynikach śledztwa - odparłem. Jednocześnie przyznałem, że są media, które będą snuły swoje teorie niezależnie od ustaleń prokuratury.

PiS po publikacji „Rz”, domagał się zwołania nadzwyczajnego posiedzenia sejmu. W mojej ocenie, nie ma takiej potrzeby. W przyszłym tygodniu jest posiedzenie sejmu. Wszystko co jest konieczne, może być umieszczone w porządku obrad. Gdybyśmy po każdej niesprawdzonej publikacji prasowej zwoływali posiedzenie sejmu, naruszylibyśmy autorytet Rzeczypospolitej i jej najwyższych organów - przekonywałem.

Odnosząc się też do informacji potwierdzonej przez wojskową prokuraturę, że badania DNA wykazały, iż na skutek błędnej identyfikacji dwie ofiary katastrofy z 10 kwietnia 2010 r., w tym Ryszard Kaczorowski, zostały pochowane w niewłaściwych grobach, określiłem tę sytuację jako bolesną. W tej sprawie myślę, że są oczywiście oczekiwane wyrazy ubolewania i przeprosiny, że tego rodzaju sytuacje w ogóle miały miejsce. Ale jeśli to były błędy identyfikacji, to trudno mieć do kogoś pretensje, że - w takim stanie, w jakim były te ciała - tego rodzaju błędy mogły się zdarzyć - powiedziałem.

Podkreśliłem również, że należy ufać zapisom z czarnej skrzynki Tu-154. Do tego one są. Moim zdaniem, w tak dramatycznej sytuacji pamięć ludzka może być zawodna. Nie ma lepszej dokumentacji tego, co się naprawdę działo jak właśnie zapisy czarnej skrzynki - oznajmiłem.

 

Źródło, fot.: wp.pl za PAP

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio