Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Kaczyński wystawił quasi-premiera Glińskiego [WIDEO]

Dodano: 07 marca 2013

Foto

Istotą tego wniosku jest niekonstytucyjność, a podstawowym argumentem użytym w jego pisemnym uzasadnieniu było sformułowanie, że powstała wyraźna większość zdolna do powołania nowego gabinetu. Gdzie wy widzicie tę większość? – pytałem retorycznie miłośników IV RP podczas dzisiejszej debaty nad wnioskiem PiS-u o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska [WIDEO].

 

W swoim wystąpieniu zwróciłem się do Jarosława Kaczyńskiego stwierdzając, że jeśli jest wyraźna większość, to należałoby stanąć i samemu zaryzykować. Wiem, że przegrał pan sześć wyborów pod rząd, ale nie wolno się bać stanąć samemu – kontynuowałem.

 

Nawiązując do wcześniejszego wystąpienia szefa PiS-u, który trzymając w rękach tablet odtworzył z mównicy sejmowej wypowiedź prof. Glińskiego, zaznaczyłem, że to była charakterystyczna scena: Kaczyński trzymał w rękach quasi-premiera Glińskiego.

 

Rząd, którego powołania chce PiS, byłby de facto trzyosobowy: kierowany z tylnego fotela quasi-premier Gliński, prawdziwy premier Kaczyński, a nad nimi rada nadzorcza z Tadeuszem Rydzykiem na czele – podkreśliłem.

 

Całe wystąpienie dostępne jest tutaj.

 

Źródło, fot.: sejm.gov.pl, klub.platforma.org


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio