Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Koalicji nic nie grozi [WIDEO]

Dodano: 22 kwietnia 2013

Foto

Mogę spokojnie powiedzieć, że koalicji PO-PSL nic nie grozi i nie ma mowy o zmianie partnera koalicyjnego dla Platformy. Nie ma żadnego zagrożenia dla naszej koalicji i nie bierzemy pod uwagę SLD - powiedziałem dzisiaj (22.04) w „Sygnałach dnia” Polskiego Radia, pytany o groźbę odejścia z rządu Janusza Piechocińskiego. Sojusz tak jest zajęty wojną na lewicy, że nie wydaje się być tutaj interesującym partnerem - dodałem.

 

 

Przemysław Szubartowicz: Panie pośle, to jak to jest w tej koalicji? Janusz Piechociński mówił w Rzeczpospolitej, że odejdzie z rządu, jeśli jego pomysły nie będą realizowane.

 

Rafał Grupiński: No, pytanie, oczywiście, najprostsze, jakie się nasuwa, to jest pytanie o których pomysłach myśli pan premier Janusz Piechociński, bo wiadomym jest, że jest różna skala ich ważności. Natomiast myślę, że mogę tu spokojnie powiedzieć, że naszej koalicji nic na razie nie grozi, i pytanie, oczywiście, o przyczyny ewentualnie takiej mocnej interpretacji słów Janusza Piechocińskiego.

 

 

Ale pan mówi, że nic nie grozi, a tymczasem Janusz Piechociński dowiaduje się od dziennikarzy, że Mikołaj Budzanowski został odwołany, nie wie także nic na temat...

   

znaczy nie widział raportu szefa MSW w sprawie okoliczności podpisania memorandum między EuroPolGazem a Gazpromem. To są takie sytuacje, które pokazują, że najlepiej nie jest, o czym właśnie pisze Rzeczpospolita.

 

Druga z tych spraw, mówiąc najdelikatniej, nie ma nic wspólnego z koalicyjnością i naszym współżyciem politycznym PSL-u i Platformy, bo dotyczy wyłącznie obiegu informacji wewnątrz instytucji rządowych i między spółkami skarbu państwa a ministrem gospodarki i ministrem skarbu.

Natomiast w pierwszej sprawie to jest kwestia oczywiście relacji wewnątrz rządu i tego, czy w kwestii, w której decyzje dotyczą ministrów z Platformy Obywatelskiej, czy tutaj taka konsultacja z dużym wyprzedzeniem jest akurat bardzo konieczna. Otóż oczywiście warto, żeby taka informacja u Janusza Piechocińskiego była, natomiast myślę w tej kwestii akurat, że zmieniamy ministra w tej części platformianej koalicyjnej, nie musi budzić jakichś szczególnych emocji w PSL-u.

 

 

Czyli nie będzie pytania: jeśli nie PSL, to kto?

 

Myślę, że przynajmniej na razie nie będzie.

 

 

Na razie, a w tej kadencji może być takie pytanie?

 

Muszę coś powiedzieć tak, żeby rano lekką ekscytację gdzieś wzbudzić w przestrzeni politycznej (...)

 

 

A jak pan mówi, że na razie nie będzie, to to oznacza, że kiedyś będzie, tak?

 

Mówię żartobliwie. Nie, nie ma w tej chwili takich zagrożeń.

 

 

No tak, ale następnym punkt jest taki, że... no, tak można byłoby wywnioskować, że powstanie ministerstwo ds. energetyki, jeśli powstanie, i wtedy Janusz Piechociński będzie miał odebrane trochę swoich kompetencji. I to też będzie kolejny problem być może.

 

To jest kwestia oczywiście do przedyskutowania, czy tworzyć kolejne ministerstwo. Wydaje mi się, że dyskutować warto, natomiast nie jestem przekonany, czy warto tworzyć nowy urząd z tego powodu, z powodu złego obiegu informacji, dlatego że od powstawania urzędów nigdy się nic specjalnie nie poprawiało w działaniu, natomiast od usprawniania procedur zawsze można coś poprawić, od tego naprawdę coś może zależeć. Sądzę, że... Znaczy może warto wrócić do kwestii pewnych zmian, jakie zostały przeprowadzone w zeszłej kadencji jeszcze, mianowicie że wówczas część kompetencji, jeśli chodzi o kwestie energetyczne, zostały przesunięte do Ministerstwa Skarbu, ale tylko część, więc Ministerstwo Skarbu i gospodarka dzielą między sobą odpowiedzialność. I sądzę, że z jednej strony taka codzienna praca ze spółkami powinna pozostać w Ministerstwie Gospodarki, a nadzór nad nimi w skarbie i że to jest dobry podział.

 

 

No a to ewentualne nowe ministerstwo według pana powstanie, nie powstanie?

 

Moim zdaniem raczej nie powstanie. Myślę, że warto wrócić do zasady, która obowiązywała w poprzedniej... właściwie takiej miniinstytucji, która istniała w poprzedniej kadencji, a mianowicie w Kancelarii Rady Ministrów był pełnomocnik ds. bezpieczeństwa energetycznego i wydaje się, że to nie były źle wypłacone pieniądze, że tak powiem, też żartobliwie.

 

 

 

Więcej [WIDEO]: tutaj

 

 

Źródło, fot.: polskieradio.pl/W.Kłusiński

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio