Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Polityczne podsumowanie tygodnia [AUDIO]

Dodano: 28 kwietnia 2013

Foto

Względem byłej posłanki zastosowano, w istocie, aparat przemocy. Przez wiele miesięcy agenci CBA wpływali na nią i kierowali ją w stronę przestępstwa, do którego w końcu dała się skłonić – komentowałem w sobotnim (27.04.) "Śniadaniu w Trójce" czyn Beaty Sawickiej. Podkreślić trzeba, że sąd jednak uznał, iż tego rodzaju metoda, czyli nakłanianie do przestępstwa obywateli przez instytucje państwowe, jaką są służby specjalne, jest niedopuszczalne – dodałem.

 

Cel złamania charakteru Beaty Sawickiej był czysto polityczny

 

Ten wyrok jest bardzo ważny z punktu widzenia całościowej oceny tego, co działo się w IV RP. Podobne nielegalne metody były stosowane w, tzw. aferze gruntowej, kiedy próbowano złapać na przestępstwie Andrzeja Leppera - przypomniałem. W piątek także zapadł wyrok w sprawie nielegalnego zbierania, przeglądania billingów jednego z dziennikarzy Gazety Wyborczej przez CBA, w czasach rządów pana Kaczyńskiego i Zbiory - uzupełniłem

 

Widać wyraźnie, że wymiar sprawiedliwości w Polsce nie jest ślepy. Sędziowie widzą granice, które są ważne z punktu widzenia wolności i praw obywatelskich - podkreśliłem.

 

Dla każdego uważnego odbiorcy sentencji wyroku, jest oczywiste, że pani Beata Sawicka postąpiła w sposób niezwykle nagannie moralnie i gdyby zastosowano wobec niej wszystkie dopuszczalne metody, byłaby osobą skazaną – zaznaczyłem. W całej sprawie trzeba także pamiętać, że cel złamania charakteru Beaty Sawickiej był czysto polityczny. Chodziło o uderzenie w ówczesną opozycję polityczną i o tym też powinniśmy pamiętać – zakomunikowałem.

 

Urlop i dla matek I kwartału.

 

     Jako kolegium klubu, na dwa dni przed konferencją premiera i matek I kwartału, spotkaliśmy się z szefem rządu, namawiając, aby ta decyzja została wypracowana z ministrem finansów. Głównym problemem była kwestia czy tegoroczny budżet i trudna sytuacja gospodarcza jest wstanie wytrzymać tę decyzję – oznajmiłem

 

 

Decyzja w rękach pana premiera

 

Zwracałem, jak i wielu innych posłów, uwagę, że Jarosław Gowin swoimi wypowiedziami, w najgłośniejszych ich fragmentach, które w istocie nie były związane z jego resortem i tym, czy merytorycznie powinien się zajmować, przynosi kłopot premierowi i rządowi. Decyzja o konsekwencjach jakie spotkają ministra, należy do premiera i to jest jego kompetencja – podsumowałem tą wypowiedzią swój udział w audycji Beaty Michniewicz.

 

 

 

 

Więcej: polskieradio.pl.

 

 

 

 

Źródło, fot.: polskieradio.pl, kprm.gov.pl

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio