Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Platforma się nie sypie

Dodano: 11 maja 2013

Foto

Nic takiego się nie dzieje, co by kazało mówić o jakimś kryzysie wewnętrznym w Platformie. Jesteśmy w bardzo wielu miejscach czynni, myślę, że widać też w bardzo wielu miejscach, w których rządzimy, pozytywne działania – mówiłem wczoraj (10.05.) w rozmowie z Moniką Olejnik dla Radia Zet.

(…)

 

Monika Olejnik: A kiedy premier, przepraszam, pojedzie w tournee, które obiecywał?

 

Rafał Grupiński: Myślę, że jesteśmy coraz bliżej tej daty.

 

Coraz bliżej, czyli co, po wakacjach?

Nie, nie jestem przekonany, że przed wakacjami na pewno już taki, taką pierwszą turę...

 

Ale już jest maj.

   

Taką pierwszą turę będziemy mogli obserwować. Myślę, że to jest też kwestia formuły. Tutaj marszałek Schetyna zwraca uwagę na to, że myśmy przyjęli taką zasadę, że marszałkowie najpierw prowadzą konsultacje w subregionach u siebie, jeśli chodzi o hierarchię tych celów, na które są potrzebne środki europejskie, a następnie powinna się odbyć podróż premiera i rzeczywiście wtedy to ma sens.

 

Tak, ale może za późno się panowie za chwilę zorientują i panie, że PiS będzie miał 50, a Platforma 10 proc.

Nie, nie...

 

Nie?

Moim zdaniem, przy takim moim doświadczeniu jeśli chodzi o obserwację nastrojów społecznych i poparć dla partii politycznych tego rodzaju sytuacja nie grozi, grozi nam coś innego raczej, że ten elektorat, który nas w ostatnim roku opuścił, może spowodować, że frekwencja będzie bardzo niska.

 

I wtedy wygrywa PiS.

Przy niskiej frekwencji może być tak, że przy braku mobilizacji naszych wyborców, może być tak, że PiS rzeczywiście nas przeskoczy, ale zrobimy wszystko żeby tak się nie stało.

 

Ale czy premier się martwi o wyniki sondaży, czy nie? Czy państwo się zastanawiają co się dzieje z Platformą, że Platformie spada, a PiS rośnie?

Moim zdaniem to czy pan premier analizuje, tego nie wiem oczywiście i czy się tym martwi mniej czy bardziej, bo akurat w tej sprawie ostatnio z nim nie rozmawiałem. Natomiast analizujemy oczywiście sytuację i uważam osobiście, że powinniśmy przygotować coś, co bym nazwał prawdopodobnie najlepiej od razu po tym okresie letnim, po wakacjach, nowym otwarciem. To nie mówię tutaj o rekonstrukcji rządu, bo to jest często zabieg potrzebny, ale jednak nieco mechaniczny, który powoduje na przykład usprawnienie pracy danego zespołu ludzi, którzy zarządzają państwem, natomiast potrzebny jest jakby kolejny zestaw celów, które chcemy osiągnąć do końca kadencji, czyli jakby na te następne dwa lata. Są pewne rzeczy, których jeszcze nie zrobiliśmy zapowiadanych, ale są takie, które jakby obecne czasy kryzysu gospodarczego...

 

Ja wiem, ale po co nowe cele, skoro stare nie zostały osiągnięte.

Bardzo wiele zrobiliśmy z tych wbrew temu, co słychać wokół i oglądałem...

 

No. wie pan, polskie inwestycje miały być panaceum na to żeby zmniejszyło się bezrobocie.

     I to, to jest instytucja, która jest w rozruchu. Chcę przypomnieć, że uruchomiony został program kredytów dla małych, średnich przedsiębiorstw jeśli chodzi o Bank Gospodarstwa Krajowego i tam banki, chyba w ciągu pierwszych dwóch, trzech tygodni, pobrały blisko 10 miliardów środków na te kredyty, więc mam nadzieję, że to koło zamachowe ruszy i jeśli chodzi o gospodarkę, i że zaczniemy odrabiać straty wynikające ze spowolnienia w ostatnich miesiącach.


Czy możliwa jest koalicja PO z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, podobno Leszek Miller, jak to powiedział któryś z posłów, przebiera nogami żeby być wicepremierem w rządzie Donalda Tuska.

Nie, ja się uśmiecham na tego rodzaju sformułowania o przebieraniu nogami oczywiście, natomiast moim zdaniem to jest trudna do wyobrażenia koalicja. Może ja mam tu pewne ograniczenia, jako człowiek, który spędził trochę czasu w opozycji i w tak zwanym podziemiu lat 80., ale wydaje mi się, że to byłoby dosyć trudne przy sposobie, w jaki SLD wraca do starych idei, do starych wzorców, jak przypomina nagle Gierka jako męża opatrznościowego, że to nie jest świat, w którym się łatwo byśmy się odnaleźli w jednej koalicji, wydaje mi się, że koalicja z PSL trwająca drugą kadencję jest łatwiejsza do przewidzenia także w przyszłości i powinna być raczej, czasami przeformułowywana, ale powinna być jednak tą podstawą jakby naszego działania.

(…)

Czy będzie jeden projekt związków partnerskich, czy dwa, bo to już jest taki chyba trochę nudny temat, ale rozmawiali państwo ostatnio o tym na spotkaniu z premierem?

Będzie jeden projekt. Jest on, ten projekt, obecnie przygotowywany, jest niezwykle ostrożny w sprawach, które proponuje z punktu widzenia konserwatystów, także tych, którzy są w Platformie, jeśli parę osób, chociażby w klubie byłoby z tego niezadowolonych, to wydaje mi się, że byłoby to jednak wykazanie sporej nietolerancji wobec tego, co próbowaliśmy osiągnąć w ramach kompromisu wewnętrznego.

 

Już jest niezadowolenie, bo poseł Żalek nie zaakceptuje takiego projektu, w którym można zawrzeć związek, już nie w urzędzie stanu cywilnego, tylko u notariusza, jest to projekt, w którym nie ma mowy o podatkach, tylko projekt ułatwiający życie...

Tak, to myśmy nawet wycofali jakby z nazwy ustawy sformułowanie związek partnerski, jest to ustawa o umowie partnerskiej. Tak więc robimy tyle kroków wstecz, więcej nie powinniśmy moim zdaniem robić, bo trzeba jednak te sprawy załatwić, na które czekają i pary nieformalne hetero i homoseksualne przede wszystkim. I ten problem powinien być rozwiązany w takim państwie, jak Polska, bo rozwiązywany jest na całym świecie.

 

No dobrze, a jeżeli konserwatyści tego nie zaakceptują i będą mieli swój własny projekt znowu?

No jeśliby się tak zdarzyło w tej sprawie pan premier bardzo wyraźnie powiedział na naszym spotkaniu, że jeśliby ktokolwiek próbował razem z PiS przegłosowywać własną partię, to znaczy, że się automatycznie wyklucza z Platformy.

 

 

Więcej: radiozet.pl

 

 

Źródło, fot. radiozet.pl, klub.platforma.org

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio