Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Podsumowanie tygodnia w radiowej Trójce [AUDIO]

Dodano: 12 maja 2013

Foto

Od momentu, gdy została zgłoszona ustawa obywatelska w sprawie reorganizacji sądów powszechnych wiadome było, że głosowania raczej nie wygramy – mówiłem w sobotę (11.05.) w „Śniadaniu w Trójce”. Wczorajszy wynik w zasadzie był przewidywalny – dodałem.

 

 

 

Zawiodła komunikacja

 

Wielu wśród z nas, szczególnie samorządowców miało wątpliwości co do zasadności tej reformy. W tej sprawie zawiodła komunikacja między byłym ministrem sprawiedliwości Jarosławem Gowinem, a PSL-em - oceniłem. Myślę, że błąd popełniono w zarodku, ponieważ PSL od początku, gdy powstał projekt tej reformy, uprzedzał, że ma zupełnie inne zdanie.

    

Zabrakło między ministrem sprawiedliwości a naszym koalicjantem wypracowania jakiegoś kompromisu – zaznaczyłem.

 

Moim zdaniem, dla ludowców najważniejsza była, np. skala reformy. Był taki moment, że minister sprawiedliwości proponował likwidację  tych naprawdę najmniejszych, ok. 30 sądów.  Na taką reformę, wg. mnie, byłaby zgoda koalicjanta- oznajmiłem.

 

Co dalej z panią minister?

 

Publiczny grosz musi być dwa razy dokładniej oglądany, niż jakikolwiek inny, kiedy jest wydawany. Niewłaściwe przeznaczanie tego typu pieniędzy musi skutkować jakimiś konsekwencjami. Natomiast trzeba tę kwestię dobrze zbadać: kto, na którym poziomie podejmował ostateczne decyzje, jaka była w tym rola pani minister Muchy? - podkreśliłem.

 

Łatwo jest zawsze krzyczeć: dajcie głowę! A czasami jest też łatwo skrzywdzić kogoś, kogo wina w danej sprawie jest tylko w jakimś procencie. Minister Mucha odpowiada oczywiście za wszystkie podległe sobie instytucje i każdy polityk musi sobie zdawać z tego sprawę, że od takiej oceny, odpowiedzialności nie ma ucieczki - przypomniałem.

 

Moim zdaniem, sprawa jest, z punktu widzenia sporu społecznego, dyscypliny finansów poważna i musi być surowo oceniona po odpowiednim przebadaniu- dodałem.

 

 

Sąd wydaje wyroki, nie politycy

 

Kwestią odpowiedzialności za słowo nazwałbym sytuację jaka ma miejsce pomiędzy ministrem Sławomirem

    

Nowakiem, a tygodnikiem Wprost. Kiedyś Bertrand Russell, mówiąc o postępie nauk medycznych, powiedział, że badania w dziedzinie medycyny dokonały tak olbrzymiego postępu, że dziś,  praktycznie biorąc, nikt już nie jest zdrowy. Parafrazując jego słowa, w odniesieniu do areny politycznej, mediów, obiegu informacji, stwierdzić mogę, że dostępność do każdego fragmentu rzeczywistości jest tak doskonała, iż w zasadzie nikt nie jest etyczny - zaznaczyłem

 

Minister Nowak jest ofiarą ataku opiniotwórczego tygodnika i to on sam ocenia jakie środki chce użyć, bo jest tym osobiście dotknięty. To nie jest kwestia partii tylko ministra rządu zaatakowanego za jego sposób postępowania – komentowałem temat wyceny kosztów przeprosin, których domaga się minister Nowak od tygodnika.

 

Każdy z nas ma swój rozum, swój poziom wrażliwości na ataki i każdy zaatakowany na pewno  wybrałby jakąś inną ścieżkę postępowania – podsumowałem.

 

 

Więcej [AUDIO]: polskieradio.pl

 

 

Źródło, fot.: polskieradio.pl,kprm.gov.pl

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio