Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Region: Musimy skupiać się na sprawach państwa

Dodano: 27 maja 2013

Foto

Wybory przewodniczącego partii tak naprawdę będą dopiero początkiem emocji. Później rozpoczną się wybory w kołach, powiatach, województwach. To też będzie rywalizacja i emocje - mówiłem w rozmowie z Pauliną Jęczmionką dla Głosu Wielkopolskiego. Dopóty będziemy mieli z nimi do czynienia, dopóki proces wyborów wewnętrznych się nie zakończy. To naturalna sytuacja w demokratycznym ugrupowaniu jakim jest Platforma Obywatelska - zapewniłem.

 

 

Paulina Jęczmionka: Platformie Obywatelskiej pali się grunt pod nogami. Udało się ugasić ten pożar podczas czwartkowego zarządu krajowego partii?
Rafał Grupiński: Nie zgadzam się z tą tezą. Zdecydowaliśmy się na przyspieszenie wyborów w strukturach naszej partii, by skrócić czas zajmowania się sprawami wewnętrznymi. One, choć są ważne, absorbują dużo czasu, a my powinniśmy skupiać się na sprawach państwa, gospodarki czy rynku pracy.

 

Pożaru nie ma, ale notowania PO spadają nie tylko w sondażach, ale i wyborach, co pokazuje porażka w Rybniku, Żaganiu czy referendum w Elblągu.
Poza Elblągiem, przegrana wynikała głównie z tego, że nasze środowisko kiedyś się podzieliło i konkurowali ze sobą kandydaci, odbierający sobie wzajemnie głosy naszych wyborców.

 

Premier chce uporządkować sytuację. Przyspieszone wybory szefa PO przyniosą spokój i porządek?

     W każdej partii występują różnice poglądów, ścieranie się przekonań. Żadne wybory tego nie zmienią. A wybory przewodniczącego partii tak naprawdę będą dopiero początkiem emocji. Później rozpoczną się wybory w kołach, powiatach, województwach. To też będzie rywalizacja i emocje. Dopóty będziemy mieli z nimi do czynienia, dopóki proces wyborów wewnętrznych się nie zakończy. To naturalna sytuacja w demokratycznym ugrupowaniu jakim jest Platforma Obywatelska

 

Wybory szefa partii już dziś budzą emocje. Premier zapowiedział start, Grzegorz Schetyna jeszcze milczy. Ale załóżmy, że się zdecyduje. Zagłosuje Pan na niego?
Dziś jest za wcześnie aby o tym mówić, skoro Schetyna nie ogłosił jeszcze swojej decyzji. Musimy poczekać na jego deklarację. Szczególnie jako szef największego klubu parlamentarnego muszę zachować pełną neutralność.

 

Nie jest tajemnicą, że należy Pan do tzw. schetynowców.
Przyjaźnię się z Grzegorzem Schetyną od czasów podziemia, po współczesną demokrację. To przyjaźń zarówno rodzinna, jak i polityczna. Nie wypieram się jej.

 

Deklaracji Schetyny nie ma, ale są inne. W kuluarach mówi się, że Waldy Dzikowski, Pana konkurent w wyborach na szefa PO w Wielkopolsce, odwiedzając terenowych działaczy, rośnie w siłę.
Nieustająco spotykam się z działaczami i mieszkańcami w całej Wielkopolsce. Nigdy jednak go nie spotkałem. Nie widzę, by gdziekolwiek jeździł. Nie wiem zatem, gdzie rosną jego notowania. Sądzę, że nie w wielkopolskiej Platformie.

 

Czyli nie obawia się Pan rywalizacji z nim?
Nie. Uważam po prostu, że Dzikowski przez ostatnie cztery lata niewiele zrobił dla wielkopolskich struktur PO, nie wykorzystał dobrze tego czasu. Nie było go widać. Teraz jest już trochę za późno na ruszanie z miejsca.

 

 

 

Źródło, fot.: gloswielkopolski.pl, klub.platforma.org


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio