Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Region: Żadnego śladu Dzikowskiego w Wielkopolsce

Dodano: 30 maja 2013

Foto

W ostatnim czasie odwiedziłem koła Platformy w 28 powiatach, a w samym powiecie poznańskim byłem ostatnio w Luboniu, Murowanej Goślinie, Kórniku, Rokietnicy i Swarzędzu. Można to sprawdzić na mojej stronie internetowej - powiedziałem dziennikarzom Głosu Wielkopolskiego, pytany o umiejętność połączenia aktywności w regionie z pracą w klubie parlamentarnym PO w Warszawie.

 

Dzikowski przez cztery lata niewiele zrobił dla wielkopolskich struktur PO

 

Nieustająco spotykam się z działaczami i mieszkańcami w całej Wielkopolsce, i żadnego śladu Waldego Dzikowskiego tam nie znalazłem. A przecież to ja, a nie on, jestem szefem klubu Platformy i muszę w każdym tygodniu pracować w Warszawie - zaznaczyłem.

 

Bzdurą jest mówienie, że kontakt ze mną jest utrudniony. Ja pracuje, a Waldy Dzikowski siedzi w swoim biurze w Poznaniu i tylko obdzwania działaczy, szukając poparcia - dodałem.

 

  

 

Uważam, że Dzikowski przez ostatnie cztery lata niewiele zrobił dla wielkopolskich struktur PO, nie wykorzystał dobrze tego czasu. Nie było go widać. Nie wydaje mi się, żeby jego notowania w Platformie rosły. Podczas ostatnich wyborów w PO również nazywał się człowiekiem Tuska. I co? Przegrał ze mną, szefem klubu też zostałem ja- podkreśliłem.

 

    

 

Kiedy to on był szefem Wielkopolskiej PO nic nie wnosił dla siły partii. W wielkopolskiej Platformie szwankowała tak na poziomie lokalnym, jak i centralnym, skuteczność. Błędów i słabych punktów ówczesnego szefa regionu było bardzo dużo - przypomniałem.

   

 

 

 

 

 

Źródło, fot.: gloswielkopolski.pl

 

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio