Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Trzeba także mieć na uwadze kwestię przyszłości [WIDEO]

Dodano: 10 lipca 2013

Foto

W tej sprawie, niestety, nie udało się dopracować kompromisu, konsensusu, co do ostatecznego tekstu uchwały. Mamy wnioski mniejszości, w których są dwa punkty sporne. Wspomniał o nich poseł sprawozdawca, a do jego wypowiedzi chciałbym dodać kilka dodatkowych argumentów, ponieważ stanowisko klubu parlamentarnego PO jest tożsame z tekstem uchwały, jaki został przyjęty przez komisję kultury i środków przekazu – mówiłem w swoim dzisiejszym (10.07.) wystąpieniu sejmowym ws. uczczenia 70. rocznicy tragedii ludności polskiej na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej i oddania Jej hołdu.

 

Po latach tragicznych doświadczeń istotne jest pojednanie

 

Pamiętając i przypominając historię zbrodni wołyńskiej, pamiętając to, co słusznie komisja nazwała „czystkami etnicznymi” i słusznie odwoływała się, i odwołuje w swojej uchwale do pojęcia „ludobójstwa”, jednocześnie zwraca uwagę na dwa elementy, które z punktu widzenia historii Polski, historii Ukrainy są najważniejsze. Po pierwsze, kwestie pojednania po latach tragicznych doświadczeń wzajemnych sporów, a także na kwestię odegraną przez, zarówno polskie oddziały zbrojne, jak i ludność ukraińską, które ratowały tam, gdzie poddawano eksterminacji ludność polską na Wołyniu, czy w Galicji - zaznaczyłem.

 

Problem, który rozstrzygamy jest problemem nie tyle lingwistycznym czy retorycznym, ale istotnym z punktu widze-

    

nia polityki Polski wobec Ukrainy, a także Ukrainy wobec Polski, Unii Europejskiej. Jest to problem z kilku powodów istotny, ale dzisiaj chciałbym odwołać się do jednego, chyba najważniejszego, a mianowicie: Polska była tym państwem, które jako pierwsze uznało niepodległość Ukrainy na początku lat ’90, byliśmy też zwolennikami, aby Ukraina stała się pełnoprawnym, gdy spełni warunki demokracji, członkiem Unii Europejskiej - podkreśliłem.

 

 

Pamiętając o przeszłości trzeba mieć na uwadze także przyszłość

 

Każde nasze słowo i zdanie wpisuje się w bardzo ostre spory między Ukrainą, która ciąży w stronę Rosji, a Ukrainą, która ciąży w stronę Europy Zachodniej. Każde nasze oświadczenie musi tutaj być głosem polskiego parlamentu, głosem, z jednej strony oddającym prawdę o dramatycznych wydarzeniach tamtych czasów, o zbrodni która została dokonana, o rzezi wołyńskiej – to tak ją trzeba wprost nazywać. Trzeba jednocześnie mieć na uwadze kwestię przyszłości, współpracy i pojednania polsko-ukraińskiego oraz perspektywę związania się Ukrainy albo z Rosją, albo z Europą. I w tej sprawie trzeba mieć to w pamięci - mówiłem.

 

Nie chciałbym, aby została zatarta i zapomniana praca pewnego niewielkiego grona osób, które przez pół wieku pracowały nad tym, aby do takiego pojednania doszło. Przypominając Testament Jerzego Giedroycia, który niezwykle mocno podkreślił sprawy owego pojednania i tego, aby zawsze starać się prowadzić politykę w sposób realistyczny, a nie symboliczny, aby dostosowywać ją do czasów, w których jesteśmy, ale żeby jednocześnie nigdy nie odstępować od prawdy historycznej, żeby zawsze jej bronić - przypomniałem.

 

To jest Testament, którego warto, abyśmy przestrzegali

 

Dlatego mamy termin "ludobójstwo" w uchwale, chcemy o tym mówić w 70. rocznicę, ale jednocześnie chcemy,

    

żeby padające tu słowa służyły pojednaniu, a nie rozszerzały rany i zmieniały politykę międzynarodową i Polski, podwaliny pod którą kładł Julian Mieroszewski czy Jerzy Giedroyć, w słynnym domu w Maison-Laffitte - dodałem.

 

To jest Testament, którego warto, abyśmy przestrzegali jeśli mienimy się tymi, którzy myślą o przyszłości Polski, jeśli mienimy się polskimi patriotami, a zarazem strażnikami pamięci polskich tragedii, polskich

dramatów -  mówiłem na koniec swojego wystąpienia przed Wysoką Izbą.

 

 

Więcej [WIDEO]: tutaj

 

 

 

 

Źródło, fot.: sejm.gov.pl, klub.platforma.org

 

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio