Facebook Flickr YouTube Sejmometr

Projekt ustawy ws. związków partnerskich poddamy pod dyskusję

Dodano: 14 lipca 2013

Foto

Platforma Obywatelska ma gotowy projekt ustawy dotyczący związków partnerskich, zgodzili się na jego brzmienie partyjni konserwatyści. Zanim jednak otworzymy szerszą dyskusję na jego temat, chcemy przedłożyć go środowiskom najbardziej zainteresowanym związkami partnerskimi, środowiskom liberalnym poza Platformą, tak żeby poznać ich zdanie. Może się bowiem okazać się, że jest to z ich punktu widzenia projekt zbyt konserwatywny - powiedziałem pod koniec minionego tygodnia dziennikarzom Polska The Times.

 

Jestem jednak dobrej myśli, ponieważ prawie wszystkie postulowane przez nich rozwiązania od strony prawnej znalazły się w projekcie, choć może nomenklatura nie jest taka, jakiej by oczekiwano. Nie ma na przykład mowy o urzędzie stanu cywilnego – podkreśliłem. Obecnie ten uwspólniony projekt czytają zewnętrzni prawnicy, by wskazać jego ewentualne słabości. Następnie ich uwagi zostaną przedstawione naszemu zespołowi do akceptacji, a dalej - klubowi i jego władzom – dodałem.

 

Gowin musi znaleźć odpowiedni język

 

Jarosław Gowin musi najpierw znaleźć odpowiedni język, by nie atakować swojej partii. Jeśli nie znajdzie tego języka, żadna bezkompromisowość mu nie pomoże. Istotą walki jest dziś zdobycie kilkudziesięciu tysięcy głosów, a nie mniej lub bardziej udane wystąpienia w mediach – powiedziałem, pytany o wybory przewodniczącego Platformy.

 

Słuchając zapewnień Gowina o tym, że nigdzie się nie wybiera z PO i niezależnie od wyniku, który uzyska, swoją

    

przyszłość wiąże z Platformą, poczucie pewnego zagrożenia, że były minister myśli wyłącznie o własnej karierze, możemy chyba odłożyć na półkę. Mam wrażenie, że jego ostatnie zapewnienia są szczere. Choć oczywiście wiemy, jak wielu ludzi o wysokim poczuciu własnej wartości potrafiło nagle zmienić ugrupowanie czy po prostu z polityki się wycofać, by postawić się w roli krytycznych obserwatorów – mówiłem.

Zupełnie naturalne, że słabszy na starcie zawodnik dąży do konfrontacji z liderem, to leży w jego interesie,

ale Donald Tusk nie ma interesu w jej przeprowadzaniu- wyjaśniłem pytany o ewentualną debatę pomiędzy Donaldem Tuskiem i Jarosławem Gowinem- dodałem.

 

Polska polityka nigdy nie była tak spokojna

 

Połowa kadencji to nie jest żadna ostatnia chwila na rekonstrukcję rządu. Będziemy mieć wtedy jeszcze dwa lata

do wyborów, by poprawić jakość rządzenia i by przekonać do siebie ponownie tych, którzy dziś są bardziej sceptyczni.

 

To jest do zrobienia, bo dwa lata to jest bardzo dużo w polityce. Potrzebne jest za to na pewno uwspólnienie - w sensie dotyczącym samej Platformy - naszej polityki- powiedziałem pytany o planowaną w najbliższym czasie rekonstrukcję rządu. Moim zdaniem zmiany w rządzie obejmą więcej niż dwie czy trzy osoby- dodałem.

 

 

    

Dziś wszyscy już tak się przyzwyczaili, że koalicja PO-PSL zgodnie współpracuje, że stało się to normą. Może wyborcy nie są już w stanie przypomnieć sobie czasów rządów PiS, LPR i Samoobrony. Ani tego, jak UW opuszczała rząd AWS, ani tego, jak SLD żegnało się z PSL. Jednym słowem - tego, że polska polityka nigdy nie była tak spokojna i w pewnym sensie przewidywalna, jak za naszej koalicji. I że tamten niepokój sprzed niewielu lat naprawdę może powrócić- podkreśliłem.


 

 

 

Źródło, fot.: PTT, PAP, premier.gov.pl

 

 

 

 


© 2010 - 2012 Rafał Grupiński

Realizacja: Trawka Studio